Kierowcy mylą znak E-17a. Ile można jechać za zieloną tablicą?
Każdy kierowca wie, że wjeżdżając na teren zabudowany, trzeba zwolnić do 50 km/h. Nie każdy natomiast zdaje sobie sprawę z tego, że znak informujący, iż wjechaliśmy do jakiejś miejscowości, nie musi narzucać na nas ograniczenia prędkości.

Jakie ograniczenie prędkości obowiązuje za znakiem z nazwą miejscowości?
"Znak E-17a" brzmi enigmatycznie, ale mowa o dobrze znanej każdemu kierowcy zielonej tablicy, na której białymi literami zapisywana jest nazwa miejscowości. Kierujący często nie są pewni, czy po minięciu takiego znaku powinni zredukować prędkość.
Jeśli to jedyny znak, jaki mamy przed sobą, to nie wpływa on na obowiązujące ograniczenie. Możemy jechać dokładnie tyle, ile na wcześniejszym odcinku drogi. By zaszła konieczność zmiany tempa jazdy, musi mu towarzyszyć inny znak - zwykle to albo D-42 "obszar zabudowany" lub B-33 "ograniczenie prędkości".
Odwołaniem znaku E-17a jest znak E-18a, który po przekątnej przecina czerwona linia. Na drogach dwukierunkowych często znajduje się on na odwrocie oznaczenia E-17a "miejscowość".
Co różni znak E-17a od znaku D-42?
Znak D-42 "obszar zabudowany" ma taki sam kształt jak E-17a, jednak różni się kolorystyką. O przekroczeniu granicy obszaru zabudowanego informuje nas biały prostokąt z czarnym zarysem zabudowań.
Minięcie tego znaku oznacza też nowe obowiązki kierowców. Za białą tablicą "obszar zabudowany" maksymalna dopuszczalna prędkość to 50 km/h. Jeżeli jednak znakowi D-42 towarzyszy znak B-33 "ograniczenie prędkości", wtedy na terenie całej tej miejscowości domyślna jest prędkość widoczna na tym dodatkowym znaku. Podobnie jeśli znakowi E-17a towarzyszy znak z ograniczeniem prędkości, to obowiązuje ona aż do granic danej miejscowości.
Za zbyt ścisłe kojarzenie ze sobą obu znaków w dużej mierze odpowiadają przepisy, które przestały obowiązywać 1 stycznia 2006 roku. Do tej daty na polskich drogach funkcjonował wzór, na którym nazwa miejscowości była zapisana na białym tle - łączył znak E-17a i D-42. Niektórzy nadal kojarzą więc granicę administracyjną miejscowości z terenem zabudowanym i ograniczeniem prędkości.
Prawo zostało jednak poprawione, a znak "miejscowość" i "teren zabudowany" to dwa odmienne oznaczenia, których nie można stosować wymiennie. Jeżeli teren zabudowany zaczyna się w tym samym miejscu co miejscowość, to kierowców muszą informować o tym dwa oddzielne znaki.









