Jeden błąd i tracisz prawko na 5 lat. Rewolucja w przepisach od 2 marca
Za niecałe dwa miesiące, bo już 2 marca, wejdzie w życie długo zapowiadana rewolucja w przepisach. Rozszerzy ona uprawnienia policji do automatycznego zatrzymywania prawa jazdy, bez możliwości odwołania się, a także znacząco zaostrzy kary wobec osób, które mimo tego nadal będą jeździć samochodem.

Spis treści:
- Utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie niezabudowanym
- Co grozi za jazdę po zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące?
- Kontrowersje wokół zatrzymywania prawa jazdy na 3 miesiące i wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Nowelizacja o której mowa została przyjęta przez sejm już w połowie października minionego roku, ale interesujące nas zapisy wejdą w życie dopiero 2 marca. Dotyczą one sytuacji, w których kierujący z automatu traci prawo jazdy, a także dalszych sankcji, kiedy nie będzie respektował wcześniejszej kary.
Utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie niezabudowanym
W 2015 roku weszły w życie przepisy na mocy których kierujący traci prawo jazdy na 3 miesiące, kiedy przekroczy prędkość w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h. Od 2 marca zakres obowiązywania tego prawa będzie rozszerzony również na "drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym".
Oznacza to, że na autostradach oraz drogach ekspresowych nie musimy obawiać się automatycznej utraty prawa jazdy. Intencją ustawodawcy była poprawa bezpieczeństwa na zwykłych drogach pozamiejskich, zwykle jednopasmowych i często pozbawionych pobocza, gdzie znaczne przekroczenie prędkości bywa bardzo groźne.
Warto przy tym odnotować dwa wyjątki. Po pierwsze zdarzają się drogi pozamiejskie dwujezdniowe, czyli takie gdzie kierunki ruchu są oddzielone od siebie barierkami i/lub pasem zieleni. Ich nowelizacja przepisów nie dotyczy. Z drugiej strony istnieją drogi ekspresowe jednojezdniowe dwukierunkowe. Na nich ograniczenie prędkości wynosi nie 120 lecz 100 km/h i na nich prawo jazdy stracimy według nowych zasad.
Co grozi za jazdę po zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące?
Kolejna zmiana w przepisach dotyczy tego, co grozi kierującemu, który pomimo zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące, usiądzie za kierownicą. Obecnie kierowca przyłapany na takiej jeździe ma przedłużoną karę na 6 miesięcy. Jeśli i tego nie będzie respektował, całkowicie straci uprawnienia do kierowania pojazdami i będzie musiał ponownie zapisać się na kurs.
Ustawodawca najwyraźniej uznał, że powyższe sankcje nie odstraszają kierowców dostatecznie mocno, więc od 2 marca nastąpi zaostrzenie zasad. W przypadku przyłapania kierującego prowadzeniu pojazdów pomimo zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące, natychmiast straci on uprawnienia. Co więcej, będzie mógł starać się o ponowne przyznanie mu prawa jazdy dopiero po 5 latach.
Kontrowersje wokół zatrzymywania prawa jazdy na 3 miesiące i wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Warto przy okazji rozszerzenia zakresu przypadków, kiedy policjant zatrzymuje prawo jazdy na 3 miesiące za prędkość, przypomnieć o ciągnących się od lat kontrowersjach wokół tych przepisów. W sytuacji gdy kierujący zostanie zatrzymany za zbyt szybką jazdę (lub jakiekolwiek inne wykroczenie), może on zgodzić się z oceną policjanta, ale może też odmówić przyjęcia mandatu. Wtedy sprawa kierowana jest do sądu i kierowca ma możliwość dowodzenia swoich racji, wskazując na przykład na błąd w pomiarze prędkości.
Tymczasem według przepisów o zatrzymywaniu praw jazdy na 3 miesiące, niezgoda kierowcy niczego nie zmienia. Może on nie przyjąć mandatu i zostanie to rozpatrzone przez sąd, ale nawet wtedy automatycznie traci on prawo jazdy na 3 miesiące. Na niekonstytucyjność braku procedury odwoławczej od arbitralnej decyzji policjanta wielokrotnie zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, a potwierdził to Trybunał Konstytucyjny, który w wyroku z grudnia 2022 roku stwierdził:
Kierujący pojazdem nie mają żadnych możliwości ochrony swoich praw zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i sądowo-administracyjnym oraz kwestionowania prawidłowości pomiaru prędkości stwierdzonego przez organ kontroli ruchu drogowego. Dlatego Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy, na mocy których kierowcy tracą prawo jazdy na okres 3 miesięcy, stoją w sprzeczności z artykułem 2. konstytucji, a prowadzone w ten sposób postępowania nie mogą być uznane za rzetelne.
Pomimo tego wyroku rządzący do dziś nie zmienili przepisów, ani nawet nie wyrazili zamiaru pochylenia się nad tą kwestią. Policja nadal więc stosuje zakwestionowany przez TK przepis, a od 2 marca będzie to robić w rozszerzonym zakresie.










