Uruchomiona w grudniu i już do naprawy. Problemy na obwodnicy
Niedawno oddana do użytku Obwodnica Metropolitalna - jeden z najnowszych fragmentów sieci drogowej w Trójmieście - już po kilku tygodniach eksploatacji napotkała na pierwsze problemy techniczne. Kierowcy zgłaszają nierówności i widoczne uszkodzenia jezdni, co zmusiło drogowców do podjęcia działań interwencyjnych w dwóch newralgicznych miejscach.

W skrócie
- Obwodnica Metropolitalna w Trójmieście, oddana do użytku w grudniu, napotkała pierwsze problemy techniczne.
- Na dwóch odcinkach w kierunku Gdyni pojawiły się pęknięcia i uszkodzenia nawierzchni, co wymusiło tymczasowe zwężenie jezdni.
- Kompleksowa naprawa zostanie wykonana po poprawie warunków pogodowych, w ramach gwarancji wykonawcy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nowy odcinek trasy, który w pełni udostępniono kierowcom w grudniu ubiegłego roku, w krótkim czasie od otwarcia zaczął dawać o sobie znać w dość nieoczekiwany sposób. Według informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad - na jezdni pojawiły się pęknięcia, które mogą wpływać na komfort i bezpieczeństwo podróżujących. Drogowcy już zareagowali, jednak pełna naprawa nawierzchni została uzależniona od poprawy pogody.
Zwężenie jezdni na odcinku 200 metrów
Zgłoszenia o uszkodzeniach dotyczyły dwóch odcinków jezdni w kierunku Gdyni. Pierwsza lokalizacja to fragment tuż przed węzłem Żukowo. Drugi problem ujawnił się na estakadzie nad rzeką Radunią w rejonie MOP "Widlino", gdzie widoczne były pęknięcia nawierzchni w okolicy dylatacji konstrukcyjnych.
W związku z tym drogowcy podjęli decyzję o czasowym zwężeniu jezdni na łącznym odcinku około 200 metrów, by zminimalizować ryzyko dalszego pogłębiania się uszkodzeń. Zastosowano również prace zabezpieczające, które mają ograniczyć szkodliwe skutki obecnej kondycji nawierzchni do czasu kompleksowej interwencji. Kierowcy są proszeni o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do ustawionego oznakowania.
Na naprawę poczekamy. Wymaga lepszej pogody
Jak podkreślają przedstawiciele GDDKiA, ostateczne prace naprawcze nie zostaną rozpoczęte od razu. Zgodnie z planem naprawy wszystkie działania realizowane będą w ramach gwarancji wykonawcy inwestycji, lecz drogowcy czekają na ustabilizowanie się warunków atmosferycznych. Niskie temperatury utrudniają bowiem prace bitumiczne i frezowanie nawierzchni, dlatego konkretne roboty przełożono na moment, gdy pogoda na to pozwoli.










