Co powstrzymuje nas przed zakupem elektryka? Powody od lat te same
Najnowsze badanie Barometr Nowej Mobilności pokazuje, że Polacy coraz przychylniej patrzą na samochody elektryczne. Niestety, mimo rosnącej sprzedaży, nadal daleko nam do wyników państw zachodnich. Z czego wynika ta różnica? Przyczyn jest kilka i co istotne - wiele z nich pozostaje niezmiennych od lat.

W skrócie
- Polacy coraz przychylniej patrzą na samochody elektryczne, ale nadal powstrzymują ich wysokie ceny i niski zasięg tych pojazdów.
- Program NaszEauto spowodował wyraźny wzrost rejestracji aut elektrycznych, ale jego budżet wkrótce się wyczerpie.
- Eksperci wskazują, że dalszy rozwój elektromobilności w Polsce wymaga zdecydowanego wsparcia państwa, zwłaszcza w zakresie infrastruktury ładowania.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wszystko wskazuje na to, że Polacy coraz częściej z zainteresowaniem spoglądają w kierunku elektromobilności. Z najnowszego badania Barometr Nowej Mobilności wynika, że w 2025 roku odsetek osób rozważających zakup samochodu elektrycznego wzrósł z 24 do 27 proc. Jednocześnie liczba pierwszych rejestracji nowych aut w pełni elektrycznych zwiększyła się w Polsce od stycznia do listopada aż o 140 proc.
Wzrost sprzedaży elektryków do efekt programu NaszEauto
Nie ma wątpliwości, że tak imponujące wzrosty to przede wszystkim efekt programu NaszEauto, który w ciągu roku wyraźnie przeobraził strukturę rynku. Eksperci ostrzegają jednak, że budżet inicjatywy może wyczerpać się już na początku 2026 roku, a po zakończeniu dopłat kierowcy ponownie zetkną się z dotychczasowymi barierami. Czy uda się utrzymać tak dobre wyniki sprzedaży? Niestety badanie wskazuje, że wciąż istnieje kilka kluczowych czynników powstrzymujących Polaków przed zakupem samochodu elektrycznego.
Co nas powstrzymuje przed zakupem auta bezemisyjnego?
Jedną z najważniejszych barier przy wyborze samochodu elektrycznego pozostają niezmiennie koszty zakupu. Wskazało je 33,3 proc. ankietowanych. Niewiele mniej, bo 33,6 proc. respondentów, jako czynnik zniechęcający podało zbyt niski zasięg pojazdów elektrycznych. Kolejne bariery to zbyt długi czas ładowania (31,8 proc.) oraz brak możliwości ładowania w domu (27,3 proc.). Dla 16,1 proc. badanych problemem jest również niepewność związana z przyszłą wartością auta podczas jego odsprzedaży.
Z raportu Barometr Nowej Mobilności wynika jednak, że z biegiem lat zmieniają się preferencje Polaków i znikają obawy dotyczące nowoczesnych rozwiązań. Innowacje coraz mocniej przyciągają uwagę kupujących. Obecnie nawet 43,4 proc. ankietowanych kierowców rozważyłoby zakup auta od nieznanego producenta, gdyby wyróżniało się ono lepszą technologią. Jednocześnie 68,3 proc. badanych wskazuje, że oczekuje możliwości zdalnych, bezprzewodowych aktualizacji.
Czy sprzedaż aut elektrycznych da się uratować?
Zdaniem analityków, nawet po wyczerpaniu środków z programu NaszEauto istnieje realna szansa na dalszy wzrost zainteresowania samochodami elektrycznymi w Polsce. Warunkiem koniecznym są jednak zdecydowane zmiany regulacyjne, które przyspieszą rozwój infrastruktury ładowania.
Eksperci podkreślają, że państwo musi konsekwentnie wspierać sektor elektromobilności, ponieważ bez znaczących nakładów finansowych na dopłaty, budowę sieci ładowarek oraz modernizację krajowej energetyki - wciąż opartej głównie na węglu - auta elektryczne nie będą w stanie konkurować z pojazdami spalinowymi.










