Reklama

Izera powstanie na platformie od Geely. Co to za chińska marka?

Po ponad dwóch latach oczekiwania, nareszcie poznaliśmy dostawcę platformy dla Izery - polskiej marki samochodów elektrycznych. Partnerem technologicznym zostało Geely Holding Group - chiński gigant, który od lat prowadzi ekspansję na rynku motoryzacyjnym.

Geely - co to za marka?

Historia Geely zaczęła się w 1986 roku, kiedy 23-letni Li Shufu założył, za pożyczone od rodziny pieniądze, firmę zajmującą się produkcją lodówek. W miarę rozwoju biznesu, jego właściciel zaczął interesować się rynkiem motoryzacyjnym. W 1992 roku Geely rozpoczęło wytwarzanie części do motocykli, a już dwa lata później produkowało całe jednoślady. Rok 1997 to z kolei premiera pierwszego samochodu chińskiej marki. Zainteresowanie jej produktami było na tyle duże, że w 2002 roku znalazła się ona w pierwszej dziesiątce pod względem sprzedaży na rodzimym rynku.

Reklama

Już od samego początku działalności Geely widać było, że Li Shufu ma plany ciągłej i coraz większej ekspansji. Nabrała ona międzynarodowego wymiaru w 2006 roku, kiedy to firma zakupiła udziały Manganese Bronze - producenta słynnych londyńskich taksówek (całkowicie została ona wykupiona w 2013 roku). Jednak prawdziwie głośno zrobiło się o Geely w 2010 roku, kiedy za 1,8 mld dolarów wykupiło Volvo od ówczesnego właściciela, czyli Forda. Ta transakcja wzbudziła wiele obaw na temat tego, czy słynna szwedzka marka przetrwa, a także czy zachowa swój charakter. 

Dziś wiemy, że obawy te były nieuzasadnione, ponieważ dzięki chińskiej inwestycji, Volvo mogło od podstaw stworzyć zupełnie nową generację gamy modelowej, korzystającej z nowej płyty podłogowej, silników, elektroniki, itd. Szwedzi mogli zaprojektować prawdziwie własne samochody i sprawdziło się to doskonale. Co więcej, z Volvo została wydzielona osobna marka Polestar, specjalizująca się w hybrydach oraz elektrykach o sportowym charakterze. Z technologii Volvo korzysta też stworzona w 2016 roku marka Lynk & Co, którą można spotkać również w Europie.

Kolejne lata przyniosły kolejne inwestycje Geely. W 2017 roku firma przejęła pakiet większościowy (51 proc.) akcji w Lotusie, który również przechodzi teraz rewolucję, czego najlepszym przykładem jest niedawna prezentacja elektrycznego SUV-a marki. W tym samym roku chińska firma zainwestowała 3,25 mld dolarów w Volvo Group, czyli niezależną Volvo Cars firmę, zajmującą się pojazdami użytkowymi i maszynami budowlanymi, stając się w niej największym udziałowcem.

2018 rok przyniósł z kolei wykupienie przez Geely 9,7 proc. udziałów w Daimler AG, czyli firmie do której należy Mercedes oraz Smart. Druga z marek obecnie w połowie należy do Chińczyków, którzy zaprezentowali niedawno zupełnie nowy model tej drugiej marki.

Z kolei w bieżącym roku Geely kupiło 34 proc. akcji w Renault Korea Motors. Francuska i chińska marka podpisały też umowę o współpracy, której owocem będzie cała nowa gama modelowa. Natomiast nieco ponad miesiąc temu Geely kupiło pakiet akcji (7,6 proc.) Astona Martina.

Obecnie do Geely Holding Group należy, lub jest przez nie kontrolowane, 17 marek motoryzacyjnych. W minionym roku holding ustanowił swój nowy rekord z wynikiem 1,44 mln sprzedanych aut, dzięki czemu po raz piąty z rzędu, jest największym chińskim producentem samochodów. Przełożyło się to na 101,6 mld juanów przychodu, co w przeliczeniu daje niecałe 65 mld zł.

W sierpniu 2022 roku, po raz 11. z rzędu Geely znalazło się na liście Fortune Global 500, czyli corocznego rankingu największych pod względem przychodów korporacji na świecie. Z wynikiem 55,86 mld dolarów Geely znalazł się na 229. miejscu na świecie. Od 2012 roku, gdy koncern pierwszy raz trafił na listę, zanotował awans o ponad 200 pozycji.

Izera na chińskiej platformie

Jak pokazuje historia Geely, firma stale się rozwija i szuka nowych partnerów. Nie powinno więc dziwić, że chiński holding zainteresował się nowopowstającą marką, która poszukuje partnera technologicznego. Szczególnie, że mowa o kraju z wysoko rozwiniętym przemysłem motoryzacyjnym, w którym powstaje między innymi fabryka, również chińskiej, firmy Toupu, w której wytwarzane będą komponenty do aut elektrycznych, a z którą Geely współpracuje.

Wybór partnera technologicznego dla Izery trwał niezwykle długo. Przypomnijmy, że w momencie ogłoszenia powstania marki i pokazania dwóch pełnowymiarowych makiet pojazdów w 2020 roku, ogłoszono że jeszcze w tym samym roku, poznamy firmę, który pomoże zbudować polskiego elektryka. 

Niestety w ciągu dwóch lat współpracy nie udało się nawiązać, chociaż plotki głosiły o rozmowach między innymi z Toyotą i Hyundaiem. Wydawało się, że pomysł na nową markę z Polski nie przekonał największych graczy. Tym większą radość muszą odczuwać włodarze EMP, że pozyskali za partnera nie tylko ogromną firmę, ale również taką, która zainteresowana jest rozwijaniem marek, z którymi współpracuje i ma na tym polu niemałe sukcesy.

Izera będzie powstawać na modularnej platformie SEA, która pozwoli na dostosowanie jej do modeli różniej wielkości. Na początek będzie to SUV, a więc auto o nadwoziu cieszącym się największym zainteresowaniem. Później dołączą do niego kombi oraz hatchback - wszystkie uplasowane będą w segmencie kompaktów. Wyrośniętych kompaktów, ponieważ według wstępnych informacji, Izera będzie miała od 4,5 do 4,75 m długości.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Geely | izera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy