Reklama

Driftingowa historia Toyoty Corolli trwa

Historia Toyoty Corolli oraz driftingu są ze sobą ściśle związane. Na tylnonapędowej, sportowej Corolli AE86 wychowało się całe pokolenie zapalonych japońskich kierowców, a jazda w kontrolowanym poślizgu stała się pasją wielu z nich.

Na targach SEMA w Las Vegas Toyota pokazała dwie zmodyfikowane Corolle najnowszej generacji, które nawiązują do tej tradycji. Pierwsza z nich to hołd dla AE86, zaś druga to najnowsze auto driftingowe zespołu Papadakis Racing.

Reklama

 Hołd dla Corolli AE86

Firma Muscle Tuner Automotive uhonorowała legendarną tylnonapędową Corollę AE86 (Hachi-Roku) i zbudowała specjalną wersję najnowszej Corolli 12. generacji z nadwoziem hatchback. AE86 była ostatnią tylnonapędową Corollą - dzięki takiej konstrukcji zachowała sportowy charakter i stanowiła świetną bazę dla sportowych modyfikacji. Dość powiedzieć, że za sprawą tego modelu młodzi Japończycy pokochali drifting i zarazili tą pasją resztę świata.

"Toyota jest najpopularniejszym samochodem w historii. Jej bogata tradycja sprawia, że na całym świecie ma wielu wiernych fanów, wśród których budzi emocje i sentyment" - powiedział Ed Laukes, wiceprezydent Toyota Motor North America.

Inspirowana Hachi-Roku

Już na pierwszy rzut oka Corolla 2019 stuningowana przez Muscle Tuner Automotive nawiązuje do klasycznej AE86 takimi elementami jak czarny pasek na bokach czy biało-czarny przedni zderzak. Samochód inspirowany Hachi-Roku musi mieć sportową żyłkę. Silnik modyfikowanej Corolli otrzymał wykonany na zamówienie 3-calowy dolot zimnego powietrza i układ wydechowy zbudowany w warsztacie Muscle Tuner Auto. Na tym modyfikacje silnika się nie zakończyły. Tunerzy dołożyli do 4-cylindrowego motoru nitro z mokrym wtryskiem Nitrous Express.

W takim samochodzie nie mogło zabraknąć sportowego zawieszenia. Kalifornijscy mechanicy zastosowali prototypowe sprężynowe zawieszenie RS-R Japan. O przyczepność dbają ponadto lekkie koła Rays Gram Light, Model 57 z oponami Bridgestone RE-71R. Nadwozie otrzymało aluminiowy pakiet aerodynamiczny, w tym przedni i tylny spojler, listwy boczne, lotki na przednich błotnikach i tylny dyfuzor. Na koniec auto zostało oklejone szarym winylem z grafiką charakterystyczną dla AE86.

Corolla do wygrywania w Formula Drift

Kolejny projekt pokazany na SEMA to Drift Demo Corolla Hatchback, który testuje granice możliwości Corolli 12. generacji. Toyota Racing Development (TRD) zwarła szyki z Papadakis Racing, by wspólnie zamienić nową Corollę w tylnonapędową maszynę do driftu. Auto powstało z myślą o amerykańskiej serii Formula Drift.

"Nowa Corolla jest jednym z najbardziej dynamicznych i zaawansowanych technicznie modeli w 50-letniej historii Corolli. Nie ma lepszego sposobu zademonstrowania jej potencjału niż budowa wersji gotowej do mistrzostw" - skomentował Ed Laukes.

Napęd na tył i 850 koni mechanicznych

Największym wyzwaniem była przebudowa konstrukcji z przednio- na tylnonapędową. Zespół mechaników zaczął od usunięcia fabrycznego wyposażenia wnętrza i nadwozia. Potem rozmontowano części mechaniczne, pozostawiając samą ramę. 

"Przebudowa przednionapędowego auta na tylnonapędowe jest naprawdę trudne" - powiedział Stephen Papadakis, manager zespołu. - "Musieliśmy zmodyfikować tylną część ramy, żeby zmieścić mechanizm różnicowy. W środkowej części trzeba było zbudować tunel na układ przeniesienia napędu. Sami zaprojektowaliśmy i wykonaliśmy wszystkie komponenty zawieszenia.

Drift Corolla otrzymała turbodoładowany, czterocylindrowy silnik 2AR-FE z nitro, który generuje 850 KM mocy. To wymagało wyczynowych hamulców i odpowiednich opon. Zespół wybrał hamulce Stoptech, koła Motegi Racing oraz opony Nexen N’Fera SUR4. Driftowóz wymaga też odpowiedniego pakietu aerodynamicznego. Corolla otrzymała specjalnie zaprojektowane poszerzenia nadwozia, nakładki na nadkola i listwy boczne projektu Papadakis Racing, wykonane z włókna węglowego przez TRD.

Kolejna Toyota Corolla w driftingowym świecie

Nie jest to pierwsza Corolla do jazdy bokiem, zbudowana przez Papadakis Racing. W poprzednich sezonach zespół startował modyfikowanym, tylnonapędowym hatchbackiem Corolla iM, w Europie znanym jako Auris. Driftingowa Corolla Hatchback, oparta na najnowszej generacji tego modelu ma już za sobą cały sezon w Formula Drift. Driftowóz zadebiutował w kwietniu w zawodach na Long Beach. Pierwszy start przyniósł mu od razu pierwsze zwycięstwo.

"To spełnienie marzeń" - skomentował Fredric Aasbo, kierowca zespołu i mistrz Formula Drift 2015. - "Po zakończeniu sezonu zabierasz się za budowę nowego samochodu, dopracowujesz szczegóły przed pierwszymi zawodami i od razu wygrywasz". Obecny sezon Aasbo zakończył jako wicemistrz Formula Drift, zapewniając Toyocie pierwsze miejsce w klasyfikacji producentów.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje