Reklama

Astronomiczne koszty największej akcji serwisowej w historii

24 miliardy dolarów. Tyle, wg nieoficjalny szacunków, wyniesie całkowity koszt największej w historii motoryzacji akcji serwisowej.

Chodzi o wadliwe poduszki powietrzne produkcji japońskiej firmy Takata. W najgorszym przypadku producenci pojazdów zmuszeni będą do wymiany aż 287,5 mln niesprawnych poduszek. Bardziej optymistyczne plany mówią o konieczności wymiany 50 mln stwarzających zagrożenie podzespołów.

Reklama

Przyczyną problemu są wadliwie wykonane detonatory. W przypadku aktywacji poduszek mogą one ulec rozerwaniu, rozsiewając po aucie grad metalowych odłamków. Stało się to przyczyną śmierci co najmniej 10 osób na całym świecie, a w samych tylko Stanach Zjednoczonych rannych zostało ponad 100 osób.

Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego NHTSA bada obecnie wszystkie typy produkowanych przez Takatę poduszek powietrznych. Technologia stosowana przez Japończyków do tej pory została już zakazana w USA. Produkty firmy objęte będą szczegółowym śledztwem NHTSA co najmniej do 2019 roku.

Wizerunkowa wpadka może położyć się cieniem na przyszłości japońskiej marki. Firma straciła już lukratywne kontrakty na dostawy nowych poduszek powietrznych m.in. dla Forda. Ze współpracy z Takatą w zeszłym roku wycofały się również Toyota, Mazda i - związana z firmą od początku jej istnienia - Honda, do której należy 1,2 akcji Takaty.

Nie jest tajemnicą, że producent w pojedynkę nie jest w stanie udźwignąć kosztów związanych z akcją serwisową. Nawet, gdyby poszczególne marki wzięły na siebie połowę kosztów, majątek Tataka Corp. nie wystarczy na pokrycie kosztów naprawy. Wymiana jednej poduszki wyceniona została na około 9 tys. jenów, co w przeliczeniu daje nieco ponad 300 zł. Kwota nie jest może zawrotna, ale jeśli pomnożyć ją przez 287,5 mln egzemplarzy wyprodukowanych poduszek z możliwą wadą konstrukcyjną, koszty okażą się astronomiczne.

Nic dziwnego, że w reakcji na te doniesienia akcje Takaty spadły w ciągu jednego dnia o 20 procent.

Wiadomo, że większą część kosztów związanych z akcjami serwisowymi producenci aut będą musieli pokryć we własnym zakresie. W samych tylko Stanach Zjednoczonych sprzedano 34 mln aut wyposażonych w wadliwe generatory gazu poduszek powietrznych. W skali świata, akcjami serwisowymi różnych producentów aut stosujących felerne poduszki, objętych zostało przeszło 40 mln pojazdów (w niektórych zamontowano po kilka wadliwych poduszek). Wiele z tych pojazdów jeździ po drogach europejskich, z produktów Takaty korzystały bowiem m.in. niemieckie firmy.

Nie jest pewne, czy japońskiej marce uda się przetrwać kryzys. W zeszłym roku poduszki powietrzne stanowiły aż 38 proc. jej produkcji. Producenci nie mają jednak zbyt wielkiego wyboru jeśli chodzi o dostawców tych podzespołów. Poza Takatą airbagi produkują jeszcze japoński Deicel, niemiecki TRW oraz szwedzki Autoliv.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: takata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje