Spyker - rodem z Holandii

Holandia to nie tylko tulipany i pomarańczowe chodaki, to również ojczyzna Spykera - firmy z wieloletnią tradycją, tworzącej najwyższej klasy sportowe samochody. Przekonać się o tym mogli Ci wszyscy, którzy odwiedzili trwający do 23 września salon samochodowy we Frankfurcie nad Menem. Można tam było z bliska zobaczyć trzy dwuosobowe pojazdy, które z powodzeniem mogą nosić miano sennych marzeń. Na razie samochody rodem z Holandii nie są produktem znanym i cenionym. Jeśli jednak właściciele Spykera zrealizują swoje ambitne plany startów własnym pojazdem w przyszłorocznej serii Le Mans, to holenderska marka może już niebawem zyskać spory rozgłos.


Początki Spykera sięgają 1898 roku, kiedy to dwaj bracia, Jacobus i Hendrik-Jan Spijker skonstruowali swój pierwszy samochód napędzany silnikiem Benza. Pojazd szybko zyskał aprobatę co zachęciło braci do dalszego działania w dziedzinie automobilizmu. Swoje prace zarejestrowali pod nazwą Spyker, specjalnie pisaną przez "Y" w celu uproszczenia jej wymowy. W 1903 roku z warsztatów braci Spijker wyjechał pierwszy na świecie samochód zasilany silnikiem sześciocylindrowym z pełnym napędem na cztery koła. Zarówno ten, jak i wszystkie kolejne modele Spykera cieszyły się dużym zainteresowaniem i bez problemu znajdowały swoich nabywców. Wielkim sukcesem było zajęcie przez auto holenderskiej marki drugiego miejsca w morderczym rajdzie Pekin-Paryż w 1907 roku. Później w okresie I Wojny Światowej firma przerzuciła się na produkcję samolotów, tworząc ponad 100 myśliwców i 200 silników samolotowych. W 1919 roku powrócono do konstruowania samochodów. W tamtym okresie powstały tak znaczące modele jak luksusowy C4 napędzany silnikiem Maybach, który szybko zyskał miano Rols-Royce'a kontynentalnej Europy oraz sportowy Double12, za kierownicą którego S.F. Edge ustanowił ówczesny rekord średniej prędkości (119 km/h) na trasie 24-godzinnego wyścigu w Brooklands. W 1925 roku ostatnie auta Spykera zostały sprzedane, a firma zakończyła swoją działalność.

Reklama

Nie był to jednak koniec legendy braci Spijker. W 1990 roku inżynier Maarten de Bruijn postanowił skonstruować swój własny samochód sportowy. Mimo ograniczonych środków zwyciężyła wielka pasja i pierwszy pojazd koncepcyjny był gotowy. W 1997 roku pracę de Bruijna zauważył i docenił przedsiębiorca Victor Muller, który postanowił pomóc pasjonacie w realizacji jego planów. Obaj panowie założyli wspólnie firmę nadając jej nazwę Spyker, ożywiając jednocześnie legendarną markę. Głównym założeniem nowego Spykera stała się limitowana produkcja samochodów sportowych, na specjalne zamówienie klientów, skierowana na drogi i trasy wyścigowe całego świata.

Po raz pierwszy efekty pracy Mullera i de Bruijna można było zobaczyć na zeszłorocznym Brytyjskim Salonie Samochodowym w Birmingham. Właśnie tam zaprezentowano pierwszy po 75 latach przerwy samochód marki Spyker. Był nim model C8 Spyder, który bardzo szybko przykuł uwagę zwiedzających, w tym również międzynarodowych dziennikarzy. Nie dziwi więc nagroda jaką otrzymał ten pojazd od brytyjskiego stowarzyszenia inżynierów. 2-osobowy kabriolet charakteryzuje się doskonałym, w pełni regulowanym zawieszeniem, które można błyskawicznie dostosować do nawierzchni i warunków pogodowych. Kubełkowe, obite skórą siedzenia przydają się w czasie jazdy, kiedy aluminiowy silnik Audi V8 o pojemności 4,2 litra wyrzuca 1000-kilogramowe auto do przodu jak z procy. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h następuje w zaledwie 4,5 sekundy, a maksymalna prędkość auta przekracza 300 km/h. Te dane mówią same za siebie. Spyker odżył i to w najlepszym stylu.

C8 Spyder to dopiero początek nowej kampanii Spykera. W lutym 2001 roku na salonie w Amsterdamie został zaprezentowany drugi pojazd, który wyszedł spod ręki zespołu kierowanego przez de Bruijna, a był nim model C8 Laviolette. Zaledwie cztery miesiące wystarczyły do stworzenia dwuosobowego, eleganckiego coupe z przeszklonym dachem. Podobnie jak w przypadku C8 Spydera również C8 Laviolette posiada charakterystyczne wloty powietrza nadające autu klasy i drapieżności. W coupe było też możliwe wykorzystanie powierzchni dachu i tam również znalazł się wlot powietrza. Ze Spydera przywędrowały też inne rozwiązania: regulowane zawieszenie, futurystycznie odlane lusterka boczne oraz silnik Audi V8. Jednostka została jednak na nowo stuningowana co w efekcie dało 450 KM mocy, które niemal rozrywają maskę auta. Prędkość maksymalna przekracza 300 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,2 sekundy.

Nie było to ostatnie słowo Spykera. Siedem miesięcy po zaprezentowaniu C8 Laviolette holenderska marka stworzyła już kolejny samochód. C8 Double12, bo tak nazwano nowy pojazd, po raz pierwszy pokazano na salonie samochodowym we Frankfurcie nad Menem. Jest to ręcznie produkowane auto sportowe z przeznaczeniem zarówno na drogi jak i na wyścigowe trasy. Nazwa Double12 nawiązuje do legendarnego modelu z lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Wtedy samochód ten był w elicie samochodów sportowych. Czy teraz, po blisko 80 latach przerwy w produkcji auto zdobędzie podobne miano? Zobaczymy. Płyta podłogowa jest ta sama co w dwóch poprzednich modelach, jednak nadwozie Double12 jest już czymś zupełnie nowym. Wydłużono linię auta, dodano kilka spoilerów zwiększających docisk do nawierzchni i poprawiono aerodynamikę co zaowocowało jeszcze lepszymi osiągami. Do tego Spyker wspólnie z firmą Mader Ltd. ze Szwajcarii skonstruowali 4,0-litrowy silnik V8 osiągający moc 480 KM z ograniczeniami, a dochodzącym do 620 KM bez ograniczeń. Z takim napędem C8 Double12 może bez problemu jechać z prędkością 330 km/h. Plany holenderskiej firmy zakładają starty tego samochodu w przyszłorocznej serii wyścigowej Le Mans. Wszystko jest już na najlepszej drodze. Znaleźli się nawet sponsorzy, którzy już dziś zgłosili swoją gotowość do sfinansowania tego przedsięwzięcia.


Galeria Spykerów


Galeria Salonu Frankfurt 2001

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje