Złamał sądowy zakaz dwa razy jednego dnia. Policjant nie miał litości
Wśród najpoważniejszych i coraz częściej pojawiających się przewinień w ostatnich miesiącach dominuje jazda pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Ten kierowca z Oleśnicy dosadnie pokazuje, że kolejne próby zaostrzenia przepisów w tej kwestii są uzasadnione - w ciągu jednego dnia dwukrotnie został zatrzymany przez policję pomimo zatrzymanych uprawnień.

W skrócie
- Kierowca z Oleśnicy dwukrotnie zatrzymany przez policję jednego dnia za jazdę pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
- Nowelizacja przepisów przewiduje bardziej rygorystyczne kary dla kierowców łamiących zakaz, w tym pięcioletni zakaz oraz konieczność ponownego uzyskania uprawnień.
- Nowe przepisy wprowadzają surowe kary za nielegalne wyścigi, drifting oraz przekroczenie prędkości, włącznie z utratą pojazdu i karą więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
27 grudnia przed godziną 8 rano policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Miliczu zatrzymali do kontroli kierowcę BMW, który wyprzedzał inny pojazd na skrzyżowaniu. Za kierownicą siedział 49-letni mieszkaniec Oleśnicy, który bez zawahania przyznał się nie tylko do popełnienia wykroczenia, ale potwierdził również, że prowadzi pojazd pomimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Funkcjonariusze ukarali kierującego mandatem karnym w wysokości 1 tys. zł, a do jego konta dopisano 10 punktów karnych.
Po sprawdzeniu kierującego w policyjnych systemach okazało się, że 49-latek posiada dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczone przez sąd, dlatego funkcjonariusze sporządzili wniosek o ukaranie do sądu. Pojazd natomiast został zabezpieczony przez osobę wskazaną przez kierującego.
Złapali kierowcę dwa razy w ciągu jednego dnia. Posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów
Kara ta okazała się dla mężczyzny najwidoczniej symboliczna, ponieważ policjant, który przeprowadzał poranną kontrolę, ponownie zauważył BMW około godziny 13.00 w miejscowości Wszewilki, którym ponownie kierował ten sam mieszkaniec Oleśnicy. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli, który tym razem został już zabezpieczony i odholowany na strzeżony policyjny parking. Policjanci po raz kolejny sporządzili dokumentację procesową, a o karze zadecyduje sąd.

5 lat zakazu prowadzenia pojazdów za złamanie sądowego zakazu. Nowe przepisy dla kierowców
Rażąca liczba kierowców posiadających aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów decyduje się wsiadać za kierownicę. Problem był na tyle duży, że w listopadzie Sejm przegłosował nowelizację, na mocy której wprowadzone zostaną bardziej rygorystyczne kary dla tych, którzy prowadzą pojazd mimo zatrzymanego prawa jazdy - uprawnienia zostaną automatycznie cofnięte na pięć lat bez możliwości wykonywania zawodu kierowcy, a dodatkowo po upływie tego czasu konieczne będzie ponowne uzyskanie prawa jazdy.
Według danych przekazanych Interii przez Roberta Opasa z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, od początku roku do końca września bieżącego roku zatrzymano 18 990 praw jazdy i przyłapano 212 kierujących na prowadzeniu pojazdu w czasie obowiązywania zakazu.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowe przepisy. Tysiące kierowców straci prawo jazdy
Na polskich drogach ma być bezpieczniej. Pomóc w tym ma nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym przygotowana przez rząd, która została przegłosowana przez Sejm i Senat, a następnie podpisana przez prezydenta.
Wśród głównych zmian pojawi się utrata prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Oznacza to, że przepis ten nie będzie dotyczył autostrad, ani większości dróg ekspresowych. Na zatrzymanie uprawnień narażą się osoby, które przekroczą prędkość o ponad 50 km/h na zwykłych, dwukierunkowych drogach krajowych. Takich tras w Polsce nadal nie brakuje i warto przypomnieć, że obowiązuje na nich ograniczenie do 100 km/h.
Co więcej, w znowelizowanej ustawie pojawiła się także definicja driftu, która - choć nie zawiera ani słowa o "wheelie" czy "jeździe na jednym kole" - dotknie również motocyklistów. Według definicji z ustawy drift to celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu, wykonane w trakcie ogólnodostępnego zgromadzenia, bez wymaganego zezwolenia.
Zgodnie z nowym prawem za to wykroczenie grozić będzie grzywna w wysokości 1,5 tys. zł. Jeżeli wybryk doprowadzi do stworzenia zagrożenia w ruchu lądowym, kara wzrośnie do 2,5 tys. zł, a prawo jazdy zostanie zatrzymane na okres 3 miesięcy.
Więzienie za złamanie przepisów i kara pozbawienia wolności za nielegalny wyścig
Najwięcej kontrowersji wśród zmotoryzowanych budzi jednak nowe brzmienie art. 178d Kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Dotyczy on:
- prowadzenia pojazdu z rażąco nadmierną prędkością,
- rażącego naruszenia innych przepisów o ruchu drogowym,
- narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
W takich przypadkach sąd będzie obligatoryjnie orzekał przepadek pojazdu na rzecz Skarbu Państwa nawet w sytuacji, gdy kierowca był trzeźwy, ale prowadził samochód lub motocykl pomimo aktywnego sądowego zakazu.
W przepisach pojawiła się również definicja wyścigu, który jest rywalizacją co najmniej dwóch kierowców chcących pokonać określony odcinek drogi w jak najkrótszym czasie i z naruszeniem zasad bezpieczeństwa drogowego. Uczestnictwo oraz organizowanie takich wydarzeń zagrożone będzie karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.









