Wbrew pozorom nie chodzi o likwidację zjawiska "wyścigu słoni", czyli wyprzedzających się kilometrami ciężarówek. Zadaniem nowych fotoradarów jest określenie liczby pasażerów poruszających się danym pojazdem.
Fotoradar zmierzy temperaturę w aucie
Wynalazek powstał, by kontrolować kierowców korzystających z pasów ruchu do tzw. carpoolingu. Prawo do poruszania się nimi mają jedynie ci kierowcy, którzy podróżują z pasażerami. Do tej pory na tego typu rozwiązanie zdecydowało się już kilka francuskich gmin. Z reguły chodzi o lewy-skrajny pas ruchu przeznaczony dla:
- pojazdów komunikacji publicznej,
- taksówek,
- pojazdów bezemisyjnych,
- aut z większą liczbą pasażerów.
Same pasy oznaczane są piktogramem rombu/diamentu lub znakiem z napisem"covoiturage" (z francuskiego - wspólne podróżowanie samochodem). Najczęściej - przepisy bywają różne w zależności od gminy - mogą się nimi poruszać samochody osobowe przewożące co najmniej trzy osoby - kierowcę i minimum dwóch pasażerów. Za złamanie tego przepisu grozi mandat.
Fotoradar z termowizją sprawdzi czy nie jedziesz sam
Nowe fotoradary z termowizją mają za zadanie monitorować, czy kierowcy aut korzystających z "szybkich" pasów dla carpoolingu mają do tego prawo. Wstępne testy wskazują, że skuteczność nowej technologii oscyluje w okolicach 96 proc. Sceptycy wieszczą jednak problemy, zwłaszcza w przypadku aut z przyciemnionymi szybami czy przewożących małe dzieci, które często podróżują w fotelikach tyłem do kierunku jazdy.
Pierwsze urządzenia trafić mają na lyoński odcinek autostrad A6/A7 (Dardilly - Pierre-Bénite). Testy na obwodnicy Lyonu potrwają przynajmniej do końca roku. Jeśli ich wyniki potwierdzą skuteczność nowej technologii, fotoradary z termowizją pojawią się też na innych francuskich odcinkach dróg z pasami do carpoolingu.
***











