Rosja legalizuje kradzione auta. Wymóg? Muszą pochodzić z Polski
Rosyjskie władze pracują nad przepisami, które mogą umożliwić legalną rejestrację samochodów uznawanych w Europie za skradzione. Projekt obejmuje pojazdy pochodzące z państw uznanych przez Moskwę za "nieprzyjazne", a więc przede wszystkim z Polski. Eksperci ostrzegają, że skutki proponowanych zmian mogą być odczuwalne właśnie nad Wisłą.

W skrócie
- Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało projekt ustawy umożliwiający rejestrację samochodów uznawanych w Europie za skradzione, pochodzących z krajów uznanych przez Moskwę za "nieprzyjazne".
- Projekt dotyczy przede wszystkim pojazdów importowanych z państw Unii Europejskiej, w tym z Polski, i dopuszcza ich legalne użytkowanie w Rosji, jeśli nabywca działał "w dobrej wierze".
- Eksperci ostrzegają, że wprowadzenie tych przepisów może utrudnić odzyskiwanie skradzionych aut i zwiększyć atrakcyjność przestępczego procederu na terenie Polski.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało projekt ustawy przewidujący możliwość rejestrowania samochodów figurujących w międzynarodowych bazach jako poszukiwane. Dotychczas takie pojazdy nie mogły zostać dopuszczone do ruchu, jednak nowe regulacje mają wprowadzić wyjątek dla aut sprowadzonych z krajów określanych przez Rosję jako "nieprzyjazne".
Rosja chce zalegalizować kradzież samochodów
Według autorów projektu celem zmian jest ochrona obywateli Rosji, którzy kupili samochody za granicą i "nie mieli świadomości" ich przestępczego pochodzenia. W praktyce oznaczałoby to możliwość legalnego użytkowania aut znajdujących się na listach Interpolu, o ile nabywca działał w tzw. "dobrej wierze".
Rosyjskie władze argumentują, że obecne przepisy prowadzą do sytuacji patowych. Samochody odnajdywane na terenie kraju bywają konfiskowane, a osoby, które je kupiły, muszą latami dochodzić swoich praw w sądach. Resort spraw wewnętrznych twierdzi również, że zagraniczne instytucje często nie odpowiadają na zapytania dotyczące statusu pojazdów wpisanych do międzynarodowych baz danych.
Co równie kontrowersyjne, projekt dotyczy przede wszystkim państw Unii Europejskiej, zaliczonych do grupy krajów "nieprzyjaznych". Wśród nich znajduje się również Polska. To między innymi z naszego kraju - zgodnie z założeniami nowych regulacji - mogą pochodzić pojazdy objęte specjalną procedurą rejestracyjną.
Rosja celowo utrudni odzyskiwanie skradzionych aut
Z polskiej perspektywy projekt ma szczególne znaczenie. Eksperci zwracają uwagę, że legalizacja takich samochodów w Rosji może utrudnić odzyskiwanie skradzionych pojazdów i zwiększyć atrakcyjność tego przestępczego procederu. Jeśli auto po przekroczeniu granicy uzyska status legalnego, jego odnalezienie i zwrot prawowitemu właścicielowi mogą stać się praktycznie niemożliwe.
Choć według oficjalnych przekazów zmiana prawa ma uporządkować sytuację takich samochodów na rosyjskim rynku, w praktyce oznaczałaby stworzenie swoistego "bezpiecznego przytułku" dla pojazdów o niejasnym pochodzeniu. Europejscy analitycy podkreślają, że podważa to dotychczasowe mechanizmy międzynarodowej współpracy w zwalczaniu kradzieży pojazdów, a jednocześnie zamienia Rosję w "złodziejską dziuplę" przy pełnym przyzwoleniu władz.
Dla Polski oznacza to potencjalne zwiększenie presji na system kontroli granicznych oraz intensyfikację walki z przestępczością samochodową. Projekt przepisów nie został jeszcze przyjęty, jednak sama jego zapowiedź pokazuje, jak silnie kwestie polityczne i sankcje gospodarcze zaczynają wpływać na rynek motoryzacyjny oraz bezpieczeństwo właścicieli samochodów w Europie.










