Zobacz również:
Przypomnijmy - Francuzi ogłosili dziś długofalowy program rozwoju Grupy, w którym ważną rolę odgrywają dwie należące do nich marki budżetowe: Dacia i Łada. Obie utworzyły właśnie nową "jednostkę biznesową", nad którą kierownictwo powierzono Denisowi Le Vot.
Nowy podmiot zadbać ma o wykorzystanie maksimum możliwości drzemiących w platformie podłogowej CMF-B (LS), na której bazują już nowe - zaprezentowane w ubiegłym roku - Dacie: Logan i Sandero. Francuzi chcą, by stała się ona podstawą dla całej linii modelowej Dacii i Łady. W efekcie zamiast obecnych 4 platform i 18 bazujących na nich pojazdów (modelach i wersjach nadwoziowych), docelowo o ofercie obu marek będzie jedna platforma i 11 nadwozi. Firmy chcą, by produkcja modeli bazujących na CMF-B przekroczyła milion egzemplarzy rocznie.
O ile w przypadku Dacii oznacza to dalszy rozwój i wprowadzenie do oferty m.in. zupełnie nowego siedmiomiejscowego SUVa, o tyle miłośnicy rosyjskiej motoryzacji mogą się poczuć zawiedzeni. Oznacza to, że w najbliższych latach (najprawdopodobniej) z oferty Łady znikną takie modele, jak: Granta, legendarna 4x4 (kiedyś Niva), nowa Niva (produkowana do niedawna przy współpracy z General Motors), a nawet oferowana od 2015 roku (czyli jak na rosyjskie standardy zupełnie nowa) Łada Vesta!
Zobacz również:
Niva będąca dziś prawdziwą ikoną rosyjskiej motoryzacji nie zostanie jednak pozostawiona bez następcy. Dacia opublikowała właśnie pierwszą grafikę zdradzającą kształty nowego wcielenia auta, które pojawić ma się w ofercie w roku 2024. Lista planowanych nowości jest obszerniejsza. Do 2025 roku w salonach rosyjskiej marki zadebiutować ma również nowy SUV segmentu C (najprawdopodobniej brat bliźniak koncepcyjnej zaprezentowanej ostatnio Dacii Bigster) oraz dwa kolejne, zupełnie nowe samochody, których charakter pozostaje tajemnicą.
Przypominamy, że Łada 4x4, która wcześniej oferowana była jako Łada Niva, powstaje w Togliatti nieprzerwanie od 1977 roku. 5 kwietnia samochód obchodzić będzie swoje 44. urodziny.











