Nowe przepisy już działają. 2500 zł kary za drift na parkingu
Driftowanie na parkingach przez lata bywało traktowane pobłażliwie. Nowe przepisy zmieniły to podejście. Pierwsza interwencja policji po zmianach w prawie pokazuje, że celowe wprowadzanie auta w poślizg w miejscu publicznym może dziś szybko zakończyć się wysoką karą.

W skrócie
- Nowe przepisy od stycznia 2026 roku przewidują kary za driftowanie na parkingach i drogach publicznych.
- W Jarocinie kierowca otrzymał mandat 2500 zł oraz 12 punktów karnych za drift na parkingu.
- Legalne ćwiczenie poślizgu jest możliwe wyłącznie na zamkniętych obiektach, nie na parkingach ogólnodostępnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Drift na parkingu. Pierwszy mandat według nowych przepisów
Do zdarzenia doszło w Jarocinie. Policjanci patrolujący miasto zauważyli kierowcę Volkswagena, który na parkingu jednego z marketów celowo wprowadzał auto w poślizg i wykonywał tzw. bączki. Na miejscu znajdowali się inni kierowcy oraz piesi. Mimo tego 20-letni mieszkaniec gminy Jaraczewo kontynuował swoje popisy. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli.
Młody kierowca posiadał prawo jazdy od niedawna. Policjanci uznali, że jego zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla osób i mienia. Zastosowano już nowe przepisy obowiązujące od końca stycznia 2026 roku. Efekt był jednoznaczny: mandat w wysokości 2500 zł oraz 12 punktów karnych.
Nowe przepisy o drifcie. Co dokładnie się zmieniło?
Od 29 stycznia 2026 roku obowiązują zmienione regulacje dotyczące celowego wprowadzania pojazdu w poślizg. Po raz pierwszy w przepisach wprost zdefiniowano drift jako wykroczenie.
Chodzi o nowelizację przepisów dotyczących rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa i celowego doprowadzania do utraty przyczepności kół w miejscach ogólnodostępnych.
Zgodnie z nowymi zasadami za drift na drodze publicznej lub parkingu grożą:
- mandat od 1500 zł do 5000 zł,
- zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
Wysokość kary zależy od oceny stopnia zagrożenia. W przypadku zdarzenia w Jarocinie policja zastosowała stawkę 2500 zł. Funkcjonariusze nie poinformowali jednak o czasowym odebraniu prawa jazdy, choć przepisy dają taką możliwość.
Drift na parkingu wcześniej. Bywało drożej i bardziej uznaniowo
Jeszcze przed wprowadzeniem nowych regulacji policja również karała takie zachowania. Brakowało jednak jasnej podstawy prawnej. Najczęściej stosowano ogólny przepis o stwarzaniu zagrożenia w ruchu drogowym. Mandaty były uznaniowe i w skrajnych przypadkach sięgały nawet 5000 zł.
Paradoksalnie oznaczało to, że za ślizganie się na pustym parkingu kierowca mógł zapłacić więcej niż za przejazd na czerwonym świetle, wymuszenie pierwszeństwa na pieszym czy spowodowanie drobnej kolizji. Nowe przepisy porządkują te sytuacje. Kara jest jasno określona, a funkcjonariusze nie muszą już sięgać po ogólne paragrafy.
Gdzie można trenować poślizg legalnie?
Policja przypomina, że ćwiczenie kontrolowanego poślizgu jest dozwolone wyłącznie na zamkniętych obiektach. Chodzi o specjalnie przygotowane tory, płyty poślizgowe oraz ośrodki szkoleniowe. Parking marketu, plac osiedlowy czy droga dojazdowa nie spełniają tych warunków. Nawet jeśli w danej chwili są puste, nadal pozostają przestrzenią publiczną. Za organizowanie takich "treningów" w miejscach ogólnodostępnych grożą wysokie kary finansowe oraz utrata uprawnień.










