Minister zapowiada: auta z Ukrainy nie będą jeździć bez polskich przeglądów
Tysiące samochodów zza wschodniej granicy codziennie poruszają się po polskich drogach, mimo że nie mają ważnych polskich badań technicznych. Dotyczy to głównie aut z Ukrainy i Białorusi, które korzystają z luki w przepisach. Minister Infrastruktury zapowiada zmiany.

Choć statystyki nie są dokładne, Ministerstwo Infrastruktury szacuje, że po polskich drogach porusza się nawet kilkadziesiąt tysięcy pojazdów z tzw. krajów trzecich, przede wszystkim z Ukrainy i Białorusi. W przeciwieństwie do aut zarejestrowanych w Polsce, te pojazdy nie podlegają obowiązkowym badaniom technicznym w naszym kraju. To oznacza, że mogą być w fatalnym stanie technicznym - i nikt tego nie kontroluje.
Minister Infrastruktury zapowiada zmiany, w przepisach, które wpłyną na ten stan rzeczy i sprawią, że samochody z zagranicy będą podlegać tym samym obostrzeniom co polskie.
Nowe przepisy dotyczące przeglądów
Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, był gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET. Wśród tematów rozmowy pojawił się m.in. wątek zagranicznych samochodów, które od miesięcy, a nawet lat poruszają się po polskich drogach, nie przechodząc badań technicznych. Klimczak wskazał, ze zgodnie z przepisami Konwencji Wiedeńskiej takie pojazdy faktycznie nie muszą przechodzić polskich badań, ale to ma się zmienić.
Ja nie zamierzam patrzeć na to bezczynnie.(...) Taka osoba z zagranicy nie musi rejestrować samochodu, my nie możemy sprawdzić badań technicznych, ubezpieczenia itd.
Minister Klimczak przyznał, że w konsultacjach międzyresortowych znajduje się ustawa, która ma doprecyzować prawo międzynarodowe tak, by na zagranicznych tablicach rejestracyjnych można być poruszać się w Polsce maksymalnie przez rok. Po tym czasie samochód będzie musiał otrzymać polskie tablice rejestracyjne i ma zostać objęty polskim ubezpieczeniem.
Zapytany, czy to faktycznie możliwe żeby wprowadzić taki zapis ograniczający prawo międzynarodowe, Dariusz Klimczak stwierdził, że będzie to konsultował.
Policja: możemy reagować, jeśli auto zagraża bezpieczeństwu
Policja przekonuje, że w przypadku wykrycia zagrożenia już dziś ma odpowiednie narzędzia do działania. Komisarz Rafał Gredżuk z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu tłumaczył, że funkcjonariusze mają instrumenty prawne by wycofać taki pojazd z ruchu.
"Zdarzają się pojazdy po kolizjach, gdzie zatrzymujemy te dowody, nie wysyłamy ich do naszego urzędu tylko do ambasady bądź przedstawicielstwa dyplomatycznego w danym kraju" - wyjaśnia Gredżuk. - "Możemy wyeliminować te pojazdy z ruchu drogowego, jeżeli policjant uzna, że jazda tym samochodem powoduje zagrożenie bezpieczeństwa."
Nowe przepisy dotyczące przeglądów
Rafał Jaśkowski, dyrektor Biura Komunikacji Ministerstwa Infrastruktury w rozmowie z Polsatnews we wrześniu ubiegłego roku wyjaśnił, że zgodnie z nowymi przepisami samochody obcokrajowców mieszkających na stałe w Polsce nie będą mogły być uznane za znajdujące się w ruchu międzynarodowym i w związku z tym będą musiały przejść proces rejestracji w Polsce. W przeciwnym wypadku policja będzie mogła zatrzymać zagraniczny dowód rejestracyjny i odholować pojazd z drogi.
Co więcej, przepisy zakładają, że jeśli obcokrajowiec uzyska stałe miejsce zamieszkania na terytorium RP, będzie zobowiązany do zarejestrowania pojazdu w Polsce w ciągu 30 dni od zaistnienia tego faktu.
Jakie obowiązki obejmą właścicieli?
Samochody, które zostaną zarejestrowane u nas będą objęte takimi samymi prawami i obowiązkami jak auta Polaków. Oznacza to m.in. obowiązek dostosowania wyposażenia do przepisów obowiązujących w Polsce, a także konieczność przechodzenia corocznych badań kontrolnych.
Cel zmian: poprawa bezpieczeństwa
Ta modyfikacja przepisów ma za zadanie poprawić poziom bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Uszczelni system i ułatwi wyeliminowanie pojazdów, które ze względu na usterki mogą stanowić zagrożenie na drodze.
Projekt znajduje się na etapie konsultacji międzyresortowych. Nie ma jeszcze finalnej formy, nie podano też potencjalnego terminu wprowadzenia nowych przepisów w życie. Jednak Ministerstwo zapewnia, że zmiana jest nieunikniona.








