Fiat atakuje Rosję

Niektórzy producenci zdają się nie zauważać kryzysu. W czasach, gdy wielu wytwórców korygować musi swoje plany produkcyjne, a księgowi pospiesznie szukają oszczędności, kilka firm radzi sobie wyraźnie lepiej, niż konkurencja.

Jedną z nich jest bez wątpienia Fiat, który nie tylko nie odnotował znacznego spadku sprzedaży, ale jeszcze wszedł ostatnio w strategiczny alias z Chryslerem, który w niezbyt odległej perspektywie pozwoli Włochom przeprowadzić szturm na rynek amerykański.

Reklama

To jednak nie koniec. Koncern zapowiedział bowiem utworzenie globalnego sojuszu na zasadzie spółki join venture z rosyjską firmą Sollers. Ta ostatnia jest właścicielem fabryki samochodów zlokalizowanej w Naberezhnye Chelny - miejscowości znajdującej się ok. 1000 km na wschód od Moskwy, w Republice Tatarstanu.

Przedstawiciele Fiata zapowiadają, że fabryka rozbudowana zostanie o nowe linie produkcyjne, powstanie również park technologiczny do produkcji komponentów. W tym ostatnim inżynierowie zajmować się też będą opracowywaniem i dostosowywaniem nowych pojazdów do specyfiki rynku rosyjskiego.

Łącznie, roczna zdolność produkcyjna nowej spółki joint venture do 2016 roku osiągnąć ma poziom 500,000 pojazdów. Na rynku rosyjskim sprzedawanych będzie aż dziewięć nowych modeli segmentu C i D oraz SUV, z których sześć wykorzystywać będzie nową platformę Fiat-Chrysler.

Co najmniej 10% produkowanych pojazdów będzie przeznaczonych na eksport.

Umowa z Włochami to szansa nie tylko dla fabryki w Naberezhnye Chelny. Udział lokalnie produkowanych części (w tym silników i skrzyń biegów) wynosić ma, co najmniej, 50% - potrzebne podzespoły pochodzić mają również z nowego parku technologicznego, jaki utworzony zostanie w Togliatti, gdzie nie można narzekać na brak wykwalifikowanej kadry.

Koszt wszystkich inwestycji szacowany jest na około 2,4 miliarda euro. Projekt - w postaci dogodnej, długoterminowej pożyczki - wesprze najprawdopodobniej rosyjski rząd.

Vladimir Petrow - dyrektor generalny Sollers - nie ukrywa, że celem spółki jest zdobycie pozycji lidera na rosyjskim rynku, na którym coraz śmielej poczynają sobie również producenci z Chin.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Fiata | fiat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje