Ciężarówki giganty trafią do Polski. Rząd szykuje nowe przepisy
Ministerstwo Infrastruktury szykuje nowe przepisy dotyczące samochodów ciężarowych. Dzięki nim na polskie drogi trafią ciężarówki nowych klas LHV i EMS, sporo większe niż współczesne tiry. Chodzi o prawdziwe pociągi drogowe o długości ponad 25 m i masie do 60 ton. To jeden z pomysłów na obniżenie emisji CO2 z transportu i radzenie sobie z niedoborem kierowców zawodowych.

W skrócie
- Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzenie do ruchu ciężarówek typu LHV i EMS o długości ponad 25 m i masie do 60 ton.
- Nowe przepisy mają pomóc obniżyć emisję CO2 i rozwiązać problem braku kierowców.
- Plany deregulacji są zbieżne z unijnymi ustaleniami dotyczącymi większych pojazdów ciężarowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt nowelizacji ustaw Prawo o ruchu drogowym oraz o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg. Jego głównym założeniem jest deregulacja przepisów. Chodzi o ułatwienia dla pojazdów nienormatywnych, które miałyby trafiać na polskie drogi w ramach "prac badawczych nad zwiększeniem efektywności transportu i redukcji emisji gazów cieplarnianych".
Tiry to za mało. 60-tonowe ciężarówki wyjadą na polskie drogi
Resort Infrastruktury przekonuje, że obiektem "badań" mają być pojazdy nowego typu EMS (European Modular System), które nie wpisują się w limity określone dla standardowych zestawów składających się z ciągnika siodłowego i naczepy. Przypomnijmy - klasyczny TIR (skrót od konwencji Transports Internationaux Routiers), jak zwykło się dziś określać zestaw składający się z ciągnika siodłowego i naczepy, mierzyć może maksymalnie 18,75 m i legitymować się maksymalną masą do 44 ton.
Dla porównania zestawy LHV (Longer Heavier Vehicles) czy EMS (European Modular System) mają nawet do 25,25 m długości, a ich masa całkowita sięgać może 60 ton. W tym przypadku mówić można o prawdziwych pociągach drogowych mogących składać się z ciągnika siodłowego, naczepy i dodatkowej przyczepy (tzw. "dolly").
O wprowadzenie EMS w Polsce od lat postuluje branża transportu drogowego. Przedsiębiorcy przekonują, że dwa pojazdy typu EMS mogą wykonywać prace trzech standardowych "tirów", co pozwala rozwiązać problem niedoboru kierowców zawodowych.
W kontekście polityki UE nie sposób też pominąć aspektu ekologicznego. Zmniejszenie liczby operacji transportowych oznacza mniejsze zużycie paliwa, a co za tym idzie, mniejszą emisję CO2 z transportu.
Pociągi drogowe na drogach UE. Unia daje zielone światło
Projekt zmian w polskich przepisach jest zbieżny z grudniowymi ustaleniami Rady Transportu UE, na której ministrowie transportu z poszczególnych krajów unijnych przychylili się do poluzowania przepisów dotyczących drogowego transportu ciężkiego. Decyzję rady głośno krytykowała Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC).
To fatalny wynik dla bezpieczeństwa na drogach. Ministrowie transportu postanowili dziś przymknąć oko na niebezpieczne pojazdy i niedoświadczonych kierowców obsługujących monster trucki. Otwierając granice dla megaciężarówek bez odpowiednich zabezpieczeń, priorytetowo traktują zyski z transportu towarów nad życiem ludzkim – komentował Ellen Townsend, dyrektor ds. polityki w ETSC
Przypomnijmy - na grudniowym posiedzeniu Rada Transportu UE dała zielone światło dla transgranicznego transportu przy wykorzystaniu pojazdów klasy LHV (Longer Heavier Vehicles). To ogólne określenie pojazdów ciężarowych wykraczających poza standardy przyjęte w UE. Tak samo, jak w przypadku EMS (jedno z rozwiązań w ramach LHV), chodzi o ciężarówki (ściślej - zestawy pojazdów) o masie do 60 ton i długości do 25,25 m.
Ciężarówki giganty trafią do Polski. Kiedy nowe przepisy?
Projektowane przepisy to pierwszy krok w stronę upowszechnienia się na polskich drogach nowych ciężarówek. Mają one bowiem stworzyć stosowne uprawnienia dla ministra infrastruktury. Ten - w ramach programów pilotażowych mających sprawdzić "nowe rozwiązania techniczne lub koncepcje" - będzie mógł zezwolić na wykorzystanie nowej klasy ciężarówek na polskich drogach. Ostatecznie chodzi o to, by zestawy nowej klasy LHV mogły poruszać się po polskich drogach "bez wcześniejszego uzyskania odstępstw od warunków technicznych oraz zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym".
Szybkie działania w zakresie dopuszczenia do ruchu nowych rodzajów pojazdów ciężarowych powinny mieć dla polskich władz priorytetowy charakter. Transport drogowy to jedna z podstawowych gałęzi polskiej gospodarki odpowiadająca za 6 proc PKB. Z danych Ministerstwa Infrastruktury wynika, że polscy przewoźnicy odpowiadają dziś za około 20 proc. operacji transportu drogowego w całej Unii Europejskiej.
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to II kwartał bieżącego roku.










