Reklama

Brak kierowców w Polsce. Dramatyczna sytuacja branży transportowej

Brak kierowców ciężarówek to główna przyczyna kryzysu paliwowego z jakim zmagają się ostatnio mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że podobny scenariusz - przynajmniej w teorii - powtórzyć się może również w Polsce!

Problemem Wielkiej Brytanii nie jest wcale brak paliwa, ale fakt, że brakuje kierowców ciężarówek, którzy zapewniliby ciągłość dostaw. Do problemu przyczynił się oczywiście brexit, który znacznie utrudnił zatrudnianie obcokrajowców, ale to tylko jedna z przyczyn takiego stanu rzeczy.

Inną jest stały odpływ wykwalifikowanych pracowników do innych branż - coraz niższe zarobki, w połączeniu z "szarpanymi" godzinami pracy i ogromną odpowiedzialnością sprawiają, że coraz mniej osób wiąże swoją zawodową przyszłość z kierownicą. Nie jest to jedynie brytyjski problem. Z najnowszych danych wynika, że podobna sytuacja ma również miejsce w Polsce!

Reklama

Brakuje kierowców. W Polsce gorzej niż w UK!

Jak informuje serwis "40ton.net", nasz kraj znalazł się na szczycie raportu opracowanego przez brytyjski "Transport Intelligence". To branżowa organizacja skupiająca pracodawców i pracowników branży transportowej. Według jej szacunków w Polsce brakuje obecnie około 124 tysięcy zawodowych kierowców. Dla porównania - w pogrążonej w kryzysie paliwowym - Wielkiej Brytanii wakaty szacuje się na - maksymalnie - 60 tysięcy. Podobnie kształtuje się też deficyt rąk do pracy w Niemczech!

Przytaczane dane bazują na informacjach z 2020 roku, gdy europejskie braki szacowane były na około 400 tys. kierowców. Oznacza to, że - na tle obecnej sytuacji - wciąż można je uznać za optymistyczne. Sytuację Polski dodatkowo komplikuje właśnie bliskość Niemiec czy Francji, które oferują zdecydowanie lepsze warunki pracy - począwszy od kwestii finansowych, na emerytalnych kończąc.

Niemiecki problem z kierowcami ciężarówek

Mimo tego - zdaniem "Transport Intelligence" - to właśnie Niemcy najmocniej odczuwać będą w przyszłości niedobory kierowców. Za nieco ponad pięć lat, w roku 2027, w Niemczech brakować może nawet 185 tys. zawodowych szoferów.

Czy dane "Transport Intelligence" oznaczają, że w Polsce powtórzyć się może sytuacja z Wysp Brytyjskich, gdzie zmotoryzowani mają obecnie poważne problemy z dostępem do paliwa? Na szczęście, póki co, taki scenariusz wydaje się raczej mało prawdopodobny.

Braki kierowców w Polsce dotyczą głównie firm świadczących usługi transportu międzynarodowego. Na szczęście mniejsze problemy mają te, które skupiają się na transporcie krajowym. W tym przypadku - mimo niższych zarobków - dużą rolę odgrywa czas pracy i możliwość częstszego goszczenia w domu. W wielu przypadkach nie bez znaczenia jest również stosunkowo niewielka odległość od wschodniej granicy Unii Europejskiej...

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje