Pan Mirosław, który nadesłał nam również zdjęcia i film z tego zdarzenia twierdzi, że "rządowe" Audi A8, otwiera się w nowym oknie, pomimo że na dachu miało niebieskiego "koguta", nie było samochodem uprzywilejowanym, bowiem tenże "kogut" nie był włączony.

Czytelnik pyta retorycznie, czy polityk naprawdę nie może przejść samodzielnie tych kilkanaście metrów, tylko musi być podwożony pod same drzwi.

"Rządowe" Audi łamie przepisy ruchu drogowego. Czy pan Mirosław ma rację?
Tak
Nie
Nie mam zdania
***









