52,5 zł za dodatkową tablicę * Straż miejska już bez fotoradarów

Chociaż kosztowało to dużo wysiłku, nasz trud nie poszedł na marne. Dziesiątki publikacji i petycje wysyłane przez naszą redakcję do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju przyniosły w końcu spodziewany efekt.

Stali czytelnicy wiedzą, że chodzi o - poruszaną na naszych łamach wielokrotnie - sprawę trzeciej tablicy rejestracyjnej umożliwiającej wygodne korzystanie z - montowanych na tylnej klapie - bagażników rowerowych.

Do tej pory, jeśli bagażnik zasłaniał oryginalną tablicę, kierowca musiał ją zdemontować i przymocować (na aucie lub bagażniku) w taki sposób, by była ona czytelna. W przeciwnym razie narażał się na mandat w wysokości 100 zł. Właściciele aut często radzili sobie z tym problemem samodzielnie dodrukowując trzecią tablicę rejestracyjną, którą mocowali do bagażnika rowerowego. Problem w tym, że takie działanie nosiło znamiona podrabiania dokumentów, co wiąże się z bardzo przykrymi konsekwencjami prawnymi...

Reklama

O uregulowanie kwestii korzystania z dodatkowej, trzeciej, tablicy wielokrotnie apelowaliśmy do Ministerstwa Transportu i - późniejszego - Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Walka o zmianę przepisów była długa i trudna. Na szczęście pozyskaliśmy cennych sojuszników w osobach posłów Beaty Bublewicz i Dariusza Piontkowskiego, którzy wielokrotnie interweniowali w tej sprawie.

Ostatecznie, 24 sierpnia, obowiązująca wówczas minister - Maria Wasiak - podpisała stosowne rozporządzenie, które pozwoliło na "zgodne z prawem i bezpieczne korzystanie z bagażnika zakrywającego tylną tablicę rejestracyjną pojazdu". Przepisy opublikowano w Dzienniku Ustaw 13 października bieżącego roku.

Jak nowe prawo wyglądać będzie w praktyce? Po dodatkową, trzecią, tablicę rejestracyjną trzeba się będzie udać do wydziału komunikacji. Zapłacimy za nią 40 zł, czyli połowę stawki, jakim objęty jest komplet tablic. Dodatkowo trzeba też będzie zapłacić 12,5 zł za nalepki legalizacyjne. W sumie, komfort legalnego podróżowania z bagażnikiem rowerowym i trzecią "blachą" kosztować więc będzie 52,5 zł. Informacja o wydaniu dodatkowej tablicy odnotowana zostanie w dowodzie rejestracyjnym. W przypadku sprzedaży pojazdu, jego nowy właściciel będzie mógł trzecią tablicę zachować lub oddać ją do urzędu.

Ujęcie w tryby prawa kwestii trzeciej tablicy rejestracyjnej to niejedyna zmiana, która ucieszy kierowców po 1 stycznia 2016. Przypominamy, że począwszy od tej daty straż miejska (o co również postulowaliśmy od lat) straci w końcu uprawnienia do łupienia zmotoryzowanych przy pomocy fotoradarów.

Po długiej sejmowej (i senackiej) batalii i raportach NIK nie zostawiających suchej nitki na strażnikach miejskich (i gminnych), z końcem sierpnia bieżącego roku, prezydent Andrzej Duda podpisał stosowne ustawy. Nowelizacja uchyliła przepisy stanowiące podstawę prawną kontroli ruchu drogowego przez straże gminne lub straże miejskie przy użyciu fotoradarów.

Przypominamy, że w raporcie NIK z listopada 2014 roku stwierdzono m.in., że "W trakcie wykonywania zadań strażnicy z fotoradarem mobilnym przenoszą się w miejsca nieuzgodnione z policją, za to przynoszące większe wpływy do budżetu gminy. Aktywność prewencyjna i represyjna niektórych straży gminnych czy miejskich niemal w całości koncentruje się na obsłudze fotoradarów". We wnioskach stwierdzono też m.in., że " zaangażowanie strażników w obsługę fotoradarów, zwłaszcza przenośnych, jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy".

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama