Reklama

W balonik, albo nie pojedziesz!

Odebranie prawa jazdy albo zainstalowanie w samochodzie alkomatu, który blokuje pojazd, jeżeli osoba siadająca za kierownicą za dużo wypiła - taki wybór mają kierowcy w mieście Annecy na wschodzie Francji, złapani po kilku "głębszych".

- Do niczego nikogo nie zmuszamy. Tłumaczymy kierowcy, że może zachować prawo jazdy, jeżeli zainstaluje alkomat na co najmniej pół roku. Jeżeli się na to nie zgadza, to już jego sprawa - podkreśla prokurator z Annency.

Takie propozycje dostają głównie ci kierowcy, którzy po stracie prawa jazdy mogliby stracić też pracę. Instalacja samochodowego "balonika" kosztuje prawie 1500 dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje