Reklama

Policja szuka... kierowcy bolidu F1, który jechał autostradą

Spróbujcie przypomnieć sobie najbardziej egzotyczne pojazdy, które "zgoniły" was z lewego pasa autostrady. Idziemy o zakład, że nie było wśród nich bolidu Formuły 1. No chyba, że mieszkacie w Czechach...

Tamtejsza policja szuka kierowcy, który jeździł po jednej z autostrad pojazdem przypominającym bolid F1 z 2011 roku. Obecnie policjanci są w posiadaniu dwóch nagrań wideo dokumentujących zdarzenie, do którego dojść miało na autostradzie D4 nieopodal Przybramu. Niestety, nie wiadomo kiedy nagrania zostały wykonane i czy rzeczywiście mamy do czynienia z prawdziwym bolidem.

Niezależnie jednak od tego, czy to oryginalne Ferrari czy tylko jego replika, policjanci nie mają wątpliwości, że kierowca zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Czeka go mandat m.in. za brak tablicy rejestracyjnej czy - wymaganego przez prawo o ruchu drogowym - oświetlenia pojazdu. W najlepszym wypadku kierowca ukarany zostanie kwotą od 5 do 10 tys. koron. Sąd może jednak nawet zatrzymać mu prawo jazdy na rok!

Reklama

Bolidy Formuły 1 nie mają homologacji drogowej, co oznacza, że nie można poruszać się nimi po ulicach. Dzieje się tak nie tylko ze względu na braki w oświetleniu, lecz konstrukcję samych pojazdów. Zaawansowana aerodynamika pracować może optymalnie wyłącznie przy skrajnie niskim prześwicie, który na drodze mógłby doprowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Jeżeli nagranie rzeczywiście prezentuje bolid F1, auto musiało otrzymać zmodyfikowane, drogowe zawieszenie.

Warto też zdawać sobie sprawę, że tego rodzaju pojazd pracować może optymalnie wyłącznie w odpowiednio wysokim zakresie prędkości. W przeciwnym razie spoilery i dyfuzory nie wytwarzają wystarczającego docisku i dochodzi do wychłodzenia opon (twardnieje mieszanka). W efekcie jazda z przepisowymi prędkościami może być dla kierowcy skrajnie niebezpieczna, bo auto nie dysponuje wówczas odpowiednią przyczepnością. Same opony również nie posiadają homologacji drogowej, nie mają bowiem np. odpowiedniego bieżnika.

Niewykluczone, że mamy jednak do czynienia z repliką bolidu Ferrari. Na świecie istnieje kilku wyspecjalizowanych producentów budujących tego typu pojazdy. Wbrew pozorom nie chodzi o zaspokojenie apetytów kolekcjonerów lecz wyjście naprzeciw potrzebom branży reklamowej. Bolidy F1 stosunkowo często pojawiają się w telewizyjnych reklamach i - z reguły - w ich rolę wcielają się repliki, wiernie odwzorowujące wygląd oryginału.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy