Reklama

Most też można pomylić...

O jeden most za daleko. I nie chodzi tu wcale o film, lecz historię z drogi krajowej nr 57 w Mintach koło Bartoszyc. Drogowcy remontują tam most, a mieszkańcy zastanawiają się po co, bo według nich zdemontowany został nie ten, co trzeba.

Rozbiórka mostu budzi wśród mieszkańców sporo emocji. Ekipa budowlana rozebrała bowiem konstrukcję do połowy i zniknęła. Przed tym, co zostało z mostu, ustawiono sygnalizator regulujący ruch i tyle. Problem w tym, że most znajduje się na ważnej trasie prowadzącej do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Bezledach.

Mieszkańcy Mint twierdzą, że drogowcy przerwali budowę, bo... rozebrali nie ten most co trzeba. Według nich, modernizacji wymaga niewielka konstrukcja oddalona od ich miejscowości prawie o 2 kilometry.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że w połowie rozbiórki drogowcy zorientowali się, że elementy przywiezione do modernizacji nie pasują do tak dużego mostu jak ten w Mintach. A w urzędzie gminy w Bartoszycach nie ma żadnych planów dotyczących remontów w tej miejscowości...

RMF
Dowiedz się więcej na temat: drogowcy | most

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy