Konkurs na nazwę dla wojskowego Jelcza

MON ogłosił konkurs na oficjalną nazwę dla nowych ciężarówek terenowych średniej ładowności marki Jelcz 442.32. W najbliższych latach do wojska ma trafić co najmniej 910 takich wozów. Propozycje można nadsyłać do 17 stycznia.

"Wybrana nazwa zostanie przyjęta jako oficjalne oznaczenie nowej ciężarówki wojskowej" - podaje w regulaminie konkursu Departament Wychowania i Promocji Obronności MON.

Reklama

Propozycje można nadsyłać do 17 stycznia na adres konkurs@wojsko-polskie.pl. W mailu należy podać swoje imię i nazwisko, adres do korespondencji, telefon kontaktowy i adres e-mail. Bez tych danych zgłoszenie będzie nieważne. Inną drogą zgłaszania pomysłów jest konto @ciezarowkaMON na portalu społecznościowym Twitter, jednak w tym wypadku i tak trzeba przesłać swoje dane osobowe i kontaktowe na adres mailowy.

Jak podano w regulaminie, z przesłanych propozycji departament wybierze pięć nazw, które przedstawi szefowi MON Tomaszowi Siemoniakowi, który podejmie ostateczną decyzję.

W konkursie mogą wziąć udział osoby pełnoletnie. Zwycięzcą będzie osoba, która jako pierwsza nadesłała daną nazwę. Wyniki zostaną ogłoszone na stronie www.wojsko-polskie.pl oraz profilu Wojsko Polskie Twoja Armia na Facebooku. Do tej pory wpłynęło ponad 70 propozycji.

Nagrody w konkursie to zaproszenia na trzy imprezy: prezentację pierwszej ciężarówki przekazanej wojsku polskiemu, uroczysty koncert z okazji 15. rocznicy wstąpienia Polski do NATO 10 marca w Teatrze Wielkim w Warszawie oraz na trybunę honorową podczas święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Imię i nazwisko zwycięzcy zostanie opublikowane przez MON w internecie.

Jelcz 442.32 swoją premierę miał na ubiegłorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. Ciężarówka z zewnątrz jest bardzo podobna do starszego modelu oznaczonego numerem 442.28, któremu nadano nazwę "Bartek". Pojazdy różnią się jednak od siebie m.in. zastosowaniem mocniejszego silnika w nowszej ciężarówce.

Wojsko nie pierwszy raz wybiera nazwę dla nowego sprzętu lub uzbrojenia w konkursie. Przykładem jest kołowy transporter opancerzony "Rosomak". Jego nazwa została wybrana spośród propozycji nadesłanych do miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa".

Pod koniec listopada 2013 r. Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał umowę na dostawę 910 ciężarówek marki Jelcz 442.32. To początek wymiany generacyjnej wozów nazywanych w wojskowej nomenklaturze ciężarówkami średniej ładowności wysokiej mobilności. Służą one nie tylko do przewozu ludzi i ładunków, ale stanowią one także podstawę pod zabudowy takie, jak cysterny lub kontenery.

Tę klasę pojazdów w wojsku do tej pory najczęściej reprezentowały produkty zamkniętej w 2006 r. fabryki Star (modele 266, 660, 944 i 1466), którym kończą się resursy i części zamienne. Ok. dwóch trzecich ciężarówek tej wielkości ma ponad 20 lat.

Umową z Jelcz-Komponenty wojsko zamówiło za 674 mln zł 910 pojazdów oraz pakiet logistyczny, czyli zestawy remontowe i diagnostyczne, oraz pakiet szkoleniowy, stanowiący wyposażenie centrum szkolenia logistyki w Grudziądzu w plansze poglądowe, prezentacje multimedialne, filmy instruktażowe oraz stend ciężarówki. W umowie przewidziano też szkolenia dla mechaników baz remontowych warsztatów technicznych, instruktorów i kierowców. Wszystko ma trafić do sił zbrojnych w latach 2014-18.

Umowa stanowi pierwszą transzę dostaw. Kolejne pojazdy od tego samego producenta wojsko ma zamawiać co najmniej przez następne pięć lat. MON podkreślił, że o wyborze Jelcz-Komponenty, prócz najkorzystniejszej oferty, zdecydowało też to, że jest to firma polska. Docelowo ciężarówki mają być wyposażone w silniki produkowane w tworzonym obecnie Centrum Silników Wojskowych w Poznaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje