Reklama

Jak szybko pozbyć się skrzyni biegów i sprzęgła. Kierowca Nissana 300 ZX doradza

Przykład źle wykonanego "palenia gumy" zaprezentował kierowca Nissana, który starając się zaimponować rówieśnikom, naraził się na duże straty materialne.

Podczas amatorskiego zlotu, prowadzący sportowe 300ZX postanowił zabawić się w popularny w Stanach "burnout". Nie wiedział jednak jak się za niego zabrać. Po nieudanych próbach, kierowca puścił w końcu pedał sprzęgła, przez co samochód złapał na chwilę przyczepności. Na nieszczęście, siły panujące w układzie zwróciły się przeciwko kierowcy.

Po wcześniejszych kilkunastu sekundach niewyobrażalnych cierpień, skrzynia biegów i sprzęgło nie wytrzymały i w chmurze iskier eksplodowały, pozostawiając na twarzy kierowcy wyraz nieprzyjemnego zaskoczenia. Na asfaltowej powierzchni pozostały jedynie resztki, które stanowiły jeszcze przed chwilą elementy układu przenoszenia napędu.

Reklama

Model  300ZX Z32 produkowany był w latach 1989-1996. W pierwszym roku produkcji pojazd oferowany był tylko z silnikami V6 o różnej pojemności (głównie dwu i trzylitrowe). Później postawiono jedynie na trzylitrowy wariant oferowany w dwóch wersjach - wolnossącym oraz z dwoma turbosprężarkami. Pierwszy z nich generował 230 KM a drugi, zależnie od rynku, 283 do 300 KM. Po nagraniu zgadujemy, że mamy tutaj do czynienia z wersją podwójnie doładowaną.

Nie wiadomo jak potoczyły się dalsze losy Nissana. Prawdopodobnie wrócił na lawecie, dając kierowcy kosztowną nauczkę.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: palenie gumy | Nissan | Nissan 300ZX

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje