Reklama

Chuchnij SMSem!

W Polsce coraz popularniejsza staje się nowa usługa dostępna dla wszystkich właścicieli telefonów komórkowych.

Z telefonicznego badania trzeźwości skorzystało już ponad 14 tysięcy osób. Usługa wprawdzie jest popularna, ale czy wiarygodna? Reporterka RMF FM Agnieszka Wyderka postanowiła sprawdzić to na własnej skórze...

Reklama

Wystarczy wysłać SMS, a komórka "powie"ci, czy możesz jechać samochodem...

Dziennikarka RMF.RM postanowiła sprawdzić jej działanie. Wypiła jedno, duże, mocne piwo. Po kwadransie została zbadana alkomatem i wysłała SMS-a, podając wiek, płeć, wagę, ilość i moc alkoholu. Telefoniczny przelicznik wskazał, że Agnieszka, gdyby dmuchała w balonik, miałaby maksymalnie 1,2 promila. Do auta mogłaby wsiąść dopiero za 5 godzin.

Policyjny alkomat był bardziej "wyrozumiały" - pokazał, że nasza dziennikarka ma 0,5 promila alkoholu. Czyli dwukrotnie mniej.

- To oznacza, że nie do końca powinniśmy wierzyć SMS-owym przelicznikom - podkreśla Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej drogówki. - Stuprocentową gwarancję daję jedynie policyjny alkomat - zaznacza.

Wszak równie dobrze SMS-owy przelicznik mógłby się "pomylić" na niekorzyść kierowcy. Lepiej więc nie ufać maszynie i po alkoholu w ogóle nie siadać za kółkiem.

Przypominamy, że w Polsce dozwolony poziom alkoholu wynosi 0,2 promila.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak alkohol wpływa na zdolności kierowcy kliknij TUTAJ.

RMF/INTERIA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje