Reklama

Z Polski zniknęło ponad 400 tys. aut. Co się z nimi stało?

W ubiegłym roku na polskich drogach przybyło w sumie niespełna 775 tys. pojazdów. Takie dane płyną z naszej analizy dotyczącej rejestracji samochodów nowych, używanych i wycofanych z eksploatacji.


Reklama

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku import samochodów osobowych (o DMC do 3,5 tony) zamknął się wynikiem 848 154 pojazdów. W tym samym czasie w Polsce zarejestrowano też po raz pierwszy 428 377 fabrycznie nowych samochodów osobowych. W sumie daje to wynik 1 276 531 aut. Ile pojazdów zakończyło w tym czasie swoją drogową karierę?  

Jak poinformował Interię wydział prasowy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (przy rekonstrukcji rządu przejęła nadzór nad kompetencjami Ministerstwa Cyfryzacji) w ubiegłym roku z CEPiKu "wykreślono" dokładnie 501 542 pojazdów. Słowo "wykreślono" nie przez przypadek umieściliśmy w cudzysłowie. Wbrew pozorom w państwowej ewidencji nic nie ginie, niezależnie od ich losów figurują w niej wszystkie zarejestrowane w kraju pojazdy, tyle że ich status zmienia się na "wyrejestrowany".

W przypadku aut osobowych status "wyrejestrowany" traktować można wymiennie ze słowem "zniszczony". W Polsce, mimo wieloletnich obietnic Ministerstwa Infrastruktury, do dziś nie można przecież czasowo wycofać z ruchu samochodu osobowego. Jeśli więc przy danym aucie widnieje słowo "wyrejestrowany" oznacza to, że zostało ono (fizycznie) skasowane lub - przynajmniej w teorii - opuściło terytorium RP.

Najwięcej z wyrejestrowanych aut - dokładnie 444 837 sztuk - skończyło swój żywot w stacjach demontażu pojazdów. Aż 132 219 pojazdów z tej grupy przekazano do złomowania "z urzędu". Najczęściej były to więc pojazdy/wraki usunięte z ulic na parkingi depozytowe i z czasem przejęte na własność gminy.

Blisko 142 tys. aut "zniknęło" z CEPiKu z uwagi na ich wywóz zagranicę. Duża część z nich to auta fabrycznie nowe wywiezione z Polski w ramach tzw. reeksportu. Inne to m.in. polski wkład w międzynarodowy handel klasykami. Ponad 9,5 tys. aut z tej grupy wyrejestrowano na wniosek dotychczasowego właściciela, który zgłosił sprzedaż za granicę. W tej grupie znalazły się najpewniej liczne pojazdy formalnie zakupione np. przez Ukraińców czy Białorusinów, które niekoniecznie musiały finalnie opuścić terytorium naszego kraju...

8093 pojazdy wyrejestrowane zostały w związku z ich kradzieżą. To wynik lepszy niż w roku 2019, gdy z tej samej przyczyny centralna baza "skurczyła się" o 8392 pojazdów. Trzeba jednak wiedzieć, że nie jest to wiarygodna miara poziomu przestępczości samochodowej. Często postępowania dotyczące kradzieży toczą się przecież długimi miesiącami, więc rozbieżności między wyrejestrowaniem pojazdu z powodu kradzieży, a datą jej dokonana mogą być spore.   

Dużą grupę pojazdów wyrejestrowanych - 2058 sztuk - stanowią też auta zniszczone za granicą. W tej grupie duży udział mają najpewniej samochody ciężarowe pracujące w transporcie międzynarodowym, chętnie rejestrowane w Polsce przez duże przedsiębiorstwa logistyczne.

Paweł Rygas

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje