Reklama

Tramwaj w lewo, ty w prawo. Ale kto pierwszy?

Regulujące sposób jazdy tramwajów przepisy ruchu drogowego niewątpliwie należą do skomplikowanych. Wielu kierowców, również tych, którzy prawo jazdy mają od kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat, po prostu ich nie zna.

Stąd na drogach można zaobserwować różne, często bardzo dziwne zachowania. Część kierowców zakłada po prostu, że tramwaj jest większy, a motorniczy ma pojazd "służbowy", więc lepiej zawsze mu ustępować pierwszeństwa. Inni, chcą skorzystać z lepszych osiągów swojego samochodu, by "przeskoczyć" i nie prowokować trudnej sytuacji. Jeszcze inni w oczach motorniczego szukają potwierdzenia, że podjęli właściwą decyzję, by jechać lub się zatrzymać.

O tym, że sprawa nie jest łatwa, przekonał nas niedawny artykuł, w którym zapytaliśmy o pierwszeństwo przejazdu w - gruncie rzeczy - prostej sytuacji. Co prawda, ok. 70 proc. odpowiedzi była prawidłowa, ale - biorąc pod uwagę, że w ankiecie wzięło udział niemal 65. tys. osób - oznacza to, że niemal 19 tys. z nich odpowiedziało źle!

Dlatego postanowiliśmy dziś zadać kolejne pytanie. Na obrazu widać proste, klasyczne skrzyżowanie. Samochód osobowy i nadjeżdżający z przeciwka tramwaj mają zielone światło. Samochód skręca w prawo, a tramwaj w lewo. Pytanie brzmi: kto pojedzie pierwszy?

Reklama

Prawidłową odpowiedź - wraz ze szczegółowymi wyjaśnieniami rozwiewającymi te kwestie - znajdziecie na następnej stronie!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: tramwaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama