Reklama

Przyciemnione szyby? Uwaga!

W Polsce, zwłaszcza wśród młodych kierowców, panuje moda na przyciemnianie szyb samochodowych.

Rozwiązanie takie ma oczywiście swoje zalety - wnętrze pojazdu mniej się nagrzewa, pozostawiony wewnątrz dobytek nie rzuca się w oczy amatorom cudzej własności. Istnieją też specjalne folie, które nie tylko nie przepuszczają do wnętrza auta promieni słonecznych, ale również utrudniają wybicie szyby.

Reklama

Trzeba jednak pamiętać, że ustawodawca jasno sprecyzował normy, jakie spełniać muszą przyciemnione samochodowe szyby. Odpowiednia widoczność jest gwarancją bezpieczeństwa.

Wyrywkowe policyjne kontrole przejrzystości szyb trwają w całym kraju. Jeżeli tylko policjanci wyposażeni są w mierniki przepuszczalności światła, sprawdzają oklejone foliami szyby. Jeśli przednia przepuszcza mniej niż 75 procent światła, a przednia boczna - mniej niż 70 procent, patrol zatrzymuje dowód rejestracyjny.

Ustawodawca zabrania oklejania szyb, będących w polu widzenia kierowcy - podkreśla w rozmowie z reporterem RMF FM Tomaszem Fenske młodszy aspirant Andrzej Dołęgowski z włocławskiej drogówki. Jak dodaje, praktycznie każda jedna dokonana próba jest próbą trafną:

Pomiar trwa około dwóch minut. Kierowcy różnie reagują na taką kontrolę, są kierowcy, którzy reagują z uśmiechem na ustach, są tacy którzy są agresywni a są też tacy, którzy są bardzo zdziwieni dlaczego tak?

Opinie na temat przyciemnianych szyb są podzielone. Na drogach spotkać można wielu zwolenników tego rozwiązania. Nie brakuje jednak kierowców, którym zabieg taki jednoznacznie kojarzy się z pseudotuningiem i "gangsterką". Samochody, których szyby są mocno przyciemnione nie budzą też sympatii policji. Wielu funkcjonariuszy podkreśla np. że w czasie kontroli nie sposób jest dostrzec, czy jakiś niepokorny pasażer nie celuje do nich z broni...

INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kierowcy | szyb | szyby | Uwaga!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje