Reklama

Olsztyńska drogówka bez wideoradarów?

Policjantom z olsztyńskiej drogówki popsuły się wszystkie wideoradary. Urządzenia zamontowane były w nieoznakowanych radiowozach i rejestrowały poczynania piratów drogowych. Ostatni wideoradar odmówił posłuszeństwa podczas weekendowej akcji "Powrót z Wakacji".

Brak wideoradarów nie oznacza jednak, że policjanci nie dają mandatów za przekroczenie dozwolonej prędkości. Na drogach pojawiło się więcej radarów stacjonarnych.

Jak mówi Adam Kołodziejski, naczelnik olsztyńskiej drogówki, wideoradary przepracowały swoje lata i trzeba wymienić w nich najważniejsze części: - Trzeba wymienić całe podzespoły, np. cały magnetowid, cały monitor, całą płytę główną.

Wideoradar to największy postrach kierowców, który w dodatku bardzo szybko potrafi na siebie zarobić: - W ciągu jednej służby suma mandatów nałożona przez załogę może się zmieścić w granicach około 5 tysięcy złotych - mówi Kołodziejczyk.

Reklama

Policjanci z nieoznakowanych radiowozów obiecują, że z naprawionymi już wideoradarami pojawią się na warmińsko-mazurskich drogach za klika dni.

RMF FM
Dowiedz się więcej na temat: policja | wideoradary | drogówka

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy