Film z prawdziwej akcji ratowniczej...

W zeszłym roku doszło na naszych drogach do 37 046 wypadków, w których śmierć poniosło 3 571 osób a 45 792 osoby zostały ranne. Ta zatrważająca statystyka - niestety - na nikim nie robi już wrażenia.

Bezimienny świat zestawień i tabelek przemilcza to, co w wypadkach najstraszniejsze - ludzkie dramaty. Liczby nie przemawiają do kierowców, mało kto decyduje się z ich powodu na zdjęcie nogi z gazu.

Reklama

Często zapominamy, że każdy z owych 37 tys. wypadków to osobista tragedia konkretnych osób oraz ciężka, czasami wręcz heroiczna, praca strażaków, sanitariuszy i lekarzy. Zastanawialiście się może kiedyś, jak wygląda wypadek drogowy oczami pracujących przy nim osób?

Poniżej prezentujemy film z prawdziwej akcji ratowniczej zarejestrowany przez jednego ze strażaków z OSP Kęty. Do wypadku, w którym zderzyły się Daewoo Lanos i Fiat Stilo, doszło we wtorek, 20 sierpnia. Najcięższe obrażenia odniosła kierująca Lanosem kobieta, która śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowana została do szpitala w Krakowie.

Materiał jest o tyle ciekawy, że zarejestrowała go kamera umieszczona na hełmie jednego ze strażaków. Nagranie dokumentuje cały przebieg akcji, począwszy od wyjazdu na interwencję. Uwaga - tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Dowiedz się więcej na temat: \ Film

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje