Reklama

Bezpieczny karawaning

Każdy kierowca, nawet nowicjusz, może holować 3,5-tonowy zestaw z przyczepą, choć często nie zdaje sobie sprawy, jakie to trudne!

Karawaning to współczesna forma turystyki motorowej, dla której bazą noclegowo-żywieniową jest przyczepa kempingowa. Na bezpieczne podróżowanie składa się wiele czynników, również natury technicznej. Jazda z przyczepą mieszkalną czy też z bagażową wymaga pewnych umiejętności, przede wszystkim jednak zdolności przewidywania i świadomości tego, że pojazd, którym dotychczas jeździliśmy, teraz zmienił swe własności.

HAK HOLOWNICZY

Podstawowym elementem, bez którego nie można holować przyczepy, jest hak holowniczy. Wbrew pozorom nie jest to nieistotny kawałek metalu, lecz część, od której może zależeć nasze, jak i innych bezpieczeństwo. Przy zakupie haka kierujmy się nie ceną ale jakością - warto zapłacić więcej za hak uznanego producenta posiadający wymagane certyfikaty. Kupowanie haków używanych, prostowanych czy spawanych niesie ze sobą ryzyko. Warto też zastanowić się jaki hak wybrać - w wielu europejskich krajach nie można poruszać się pojazdem wyposażonym w hak, nie ciągnąc przyczepy. Producenci oferują więc haki demontowalne, które można łatwo wyjąć z jarzma, bądź po prostu odkręcić ich zaczep kulowy.

Porządny hak to jedno, kolejna rzecz to jego profesjonalny montaż. W przypadku haków dedykowanych do danego pojazdu nie ma problemu - wiadomo, gdzie poszczególne elementy mają się łączyć z pojazdem. Istotną sprawą jest prawidłowe podłączenie do instalacji elektrycznej. We współczesnych, zaawansowanych instalacjach przy jakiejkolwiek nieprawidłowości mogą wystąpić problemy ze sterownikiem w samochodzie, mogą przepalać się bezpieczniki bądź przekaźniki. Wszystko to prowadzi do konkluzji, że hak powinien być montowany przez wyspecjalizowany warsztat.

Reklama

Następnie zobowiązani jesteśmy do umieszczenia tej informacji w dowodzie rejestracyjnym. W tym celu musimy udać się do stacji diagnostycznej, gdzie po sprawdzeniu prawidłowości montażu uzyskamy ten wpis. Pamiętajmy również o tym, że przy każdym kolejnym przeglądzie naszego pojazdu stan techniczny haka oraz sprawność złącza elektrycznego również będą sprawdzane.

Warto przy okazji wizyty w stacji diagnostycznej sprawdzić, czy w dowodzie rejestracyjnym mamy adnotację dotyczącą dopuszczalnej masy całkowitej przyczepy (z hamulcem i bez), którą może holować nasz pojazd. Informacja ta - ustalana przez producenta auta - znajduje się na tabliczce znamionowej pojazdu. Brak tego wpisu w dokumentacji może spowodować pro-blemy przy kontroli policji, tak samo zresztą jak holowanie przyczepy, której masa całkowita przekracza przewidzianą przez konstruktora naszego pojazdu, lub takiej, do której holowania nie mamy uprawnień (patrz ramka). W skrajnych przypadkach będziemy zmuszeni kontynuować podróż bez przyczepy.

PRZYCZEPA

Nowe przyczepy są niezawodne, jednak większość tych, które poruszają się po naszych drogach, ma już lata świetności za sobą. Mimo iż przyczepa używana jest tylko kilka tygodni w roku i zwykle nie zaobserwujemy zwiększonego zużycia związanego eksploatacją, to jednak przed upływającym czasem nie możemy jej uchronić. Na co zwracać uwagę?

Przede wszystkim powinniśmy sprawdzać łożys-ka kół i jeżeli stwierdzimy wyczuwalny luz, musimy przeprowadzić regulację albo wymianę tych części. Istotnym elementem jest hamulec najazdowy - jego prawidłowe funkcjonowanie ma oczywisty wpływ na bezpieczeństwo i dlatego wszelkie nieprawidłowości w jego działaniu powinny być usuwane w specjalistycznym serwisie. Nam pozostają jedynie czynności wpływające na normalną, prawidłową eksploatację - powinniśmy nasmarować łożyska ślizgowe urządzenia najazdowego, linki hamulcowe, by bez oporu pracowały w pancerzach, oraz sprawdzić i ewentualnie wyregulować luz między szczękami a bębnem hamulcowym. Gniazdo tradycyjnego zaczepu kulistego również powinno być pokryte smarem, choć nowoczesne zaczepy nie wymagają takiej obsługi.

Pamiętajmy, by kontrolować stan ogumienia naszej przyczepy - wiele z nich jeździ na archaicznych oponach. Mimo niewielkiego zużycia opona po sześciu latach eksploatacji, niezależnie od przebiegu, staje się mało odporna na uszkodzenia mechaniczne.

Przy okazji - koła przyczepy rzadko są takie same jak w samochodzie, tak więc powinniśmy zadbać o zapasowe koło do niej.

Materiał, z którego zbudowany jest nasz domek na kółkach (drewno, laminat) jest bardzo łatwopalny - warto więc okresowo przejrzeć wiązki przewodów instalacji elektrycznej, by jakieś przetarcie przewodu nie pozbawiło nas dachu nad głową. Jeżeli po podłączeniu przyczepy do samochodu zauważymy, iż na stałe świeci się w niej światło przeciwmgielne, oznacza to, że mamy w samochodzie instalację gniazda elektrycznego starego typu i musimy ten fakt skorygować. Kiedyś pin, który wykorzystywany jest obecnie do tego światła, był używany do zasilania wewnętrznej instalacji elektrycznej (oświetlenie, lodówka, pompa wody itp.).

Posiadanie przyczepy wiąże się też z obowiązkami. Tak jak samochód musi ona posiadać ubezpieczenie OC, a jeżeli jej DMC (dopuszczalna masa całkowita) wynosi powyżej 750 kg, to obowiązują nas okresowe przeglądy techniczne w stacji diagnostycznej (dla przyczep lekkich, o DMC do 750 kg, badania techniczne określono jako bezterminowe, czyli jesteśmy zwolnieni z przeglądów rejestracyjnych).

PRZED PODRÓŻĄ

Bagaż powinien być rozłożony w przyczepie równomiernie, tak by zapewnić prawidłowy nacisk dyszla na kulę haka holowniczego. Powinien on wynosić co najmniej 4% rzeczywistego ciężaru przyczepy, czyli zawierać się w przedziale 20-50 kg. W przypadku zbyt małego nacisku na hak przyczepa ma tendencję do wężykowania (rytmicznie narastającego wychylania się przyczepy na boki), które jest trudne do opanowania i może doprowadzić do utraty kontroli nad zestawem.

Przy okazji zwiększmy ciśnienie w ogumieniu pojazdu, którym będziemy holować, do wartości podanych przez producenta dla zwiększonego obciążenia. Skontrolujmy też wartość ciśnienia w kołach przyczepy. Właściwe ciśnienie zmniejszy opory toczenia, a więc i zużycie paliwa.

Warto też wyposażyć auto w lusterka zewnętrzne na specjalnych wysięgnikach - pozwolą one nam lepiej kontrolować sytuację na drodze, znacznie szersza przyczepa nie będzie nam wtedy ograniczać widoczności. Podczas holowania kempingu nie korzystamy przecież w ogóle z lusterka wewnętrznego.

W sklepach motoryzacyjnych można nabyć różnego rodzaju owiewki (spojlery) dachowe, montowane za pomocą uchwytów do relingów bądź dachu pojazdu. Owiewka odpowiednio kieruje strugę powietrza i zmniejsza opory aerodynamiczne wywołane przez przednią ścianę przyczepy oraz niweluje zawirowania powierza pomiędzy samochodem a przyczepą. Podczas dłuższych przejazdów użycie takiej owiewki może zaowocować zdecydowanie mniejszym zużyciem paliwa.

Gdybyśmy byli zmuszeni do zatrzymania i postoju na stromym podjeździe bądź spadku drogi, podłóżmy kliny zabezpieczające pod koła. Bezwzględnie nie wolno nam w takiej sytuacji odpinać przyczepy, gdyż najzwyczajniej w świecie nie damy rady jej utrzymać!

TECHNIKA JAZDY

Podróżowanie z przyczepą wymaga od nas zmiany techniki jazdy. Musimy przyzwyczaić się do większej długości zestawu, zwiększonej jego szerokości oraz masy. To ostatnie skutkuje gwałtownym pogorszeniem skuteczności hamowania i dynamiki przy przyspieszaniu.

Nawet manewry parkingowe z przyczepą, szczególnie jazda do tyłu, wymagają odpowiedniej techniki. Należy się nauczyć kiedy skręcić, żeby nie przełamać zestawu itp. Nic tu nie zastąpi odpowiednich ćwiczeń. Jedyną ogólną radą będzie ta, iż podczas pokonywania zakrętów (przy jeździe do przodu) koła przyczepy toczą się po mniejszym łuku niż samochodu. W związku z tym skręty musimy pokonywać z takim wyliczeniem, by nie zawadzić o chodnik lub o jakiś pojazd stojący w pobliżu na jezdni.

Znacznie istotniejsze są kwestie bezpieczeństwa szosowej jazdy z przyczepą. Podstawowym czynnikiem, który ma wpływ na nasze zachowanie na drodze, jest stres. Dlatego też, by ograniczyć do minimum sytuacje, które mogą go wywołać, powinniśmy zaplanować i wyznaczyć trasę naszego przejazdu. Nie będziemy wtedy zmuszeni w trakcie jazdy do podejmowania nagłych decyzji i wykonywania gwałtownych manewrów zestawem, który może nam znacznie ograniczyć płynność jazdy. Przy ustalaniu trasy zwróćmy uwagę, by nie przebiegała ona wąskimi i nierównymi drogami. W obszarze zabudowanym obowiązuje nas takie samo ograniczenie prędkości, jak przy jeździe samochodem bez przyczepy - 50 lub 60 km/h. Jednak jazda z tą prędkością "zderzak w zderzak" to nieuchronna stłuczka - nierzadko długość drogi hamowania z przyczepą zwiększa się o 70% w stosunku do drogi hamowania samego samochodu.

Kiedy już wyjedziemy poza miasto, możemy poruszać się z prędkością 70 km/h, a na drodze z dwoma pasami ruchu o 10 km/h szybciej (po francuskiej autostradzie można jechać z prędkością aż 130 km/h). Tyle przepisy.

Ważniejsze jest, że jadąc z przyczepą nie możemy gwałtownie hamować podczas pokonywania zakrętu, gdyż rozkład sił na haku holowniczym może doprowadzić do zmniejszenia przyczepności kół tylnej osi i w efekcie doprowadzić do poślizgu. Starajmy się też gwałtownie nie przyspieszać, a w szczególności nie hamować, gdy na naszej drodze pojawią się miejsca o zmniejszonej przyczepności (piasek, kałuża).

Jeżeli podczas urlopowych wojaży droga naszej podróży prowadzi przez teren górzysty, pamiętajmy, by podczas stromych zjazdów włączyć niższy bieg, hamować silnikiem i nie rozpędzać się! W przeciwnym przypadku zestaw może zacząć wężykowanie. Jedynym ratunkiem na takie zachowanie jest zwiększenie prędkości, a następnie zmniejszenie na prostym odcinku. Niestety, na zjeździe w górach może się to okazać niemożliwe.

Technika w służbie bezpieczeństwa zajęła się i tym. Są już samochody wyposażone w system stabilizacji toru jazdy (ESP) z funkcją stabilizacji przyczepy. System ten, aktywowany poprzez sygnał z instalacji elektrycznej przyczepy, wyczuwa charakterystyczne drgania wywołane przez wężykowanie, przenoszone na ciągnący pojazd. Jego reakcją jest odpowiednie dohamowywanie tylnych kół pojazdu i sygnalizacja tego manewru włączeniem świateł stopu, aby ostrzec innych uczestników ruchu o zmianie prędkości naszego zestawu. Niestety, system ów potrafi być też niebezpieczny, gdy kierowca zdecyduje się np. na wyprzedzanie ciężarówki, a w połowie manewru zestaw wykona poprzeczny ruch i... zacznie zwalniać.

Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych z udziałem przyczep kempingowych jest gwałtowna reakcja kierowców na niestabilność zestawu podczas ostrego hamowania lub nagłego podmuchu bocznego wiatru. Dlatego zawsze powinniśmy prowadzić pojazd skoncentrowani oraz przewidywać sytuacje, które mogą wystąpić na drodze, z jednoczesnym opracowaniem planu działania, gdyby takie wystąpiły.

Doświadczenie uczy, że agresywna jazda i gwałtowne manewry są niecelowe - czasy przejazdu na dłuższych trasach, mimo rezygnacji z wyprzedzania, są całkiem rozsądne, choćby dlatego, że inni uczestnicy ruchu zazwyczaj ułatwiają zestawom z przyczepami utrzymanie stałej prędkości jazdy. Spokojna, płynna jazda wpłynie też pozytywnie na grubość naszego portfela. Szybkie holowanie przyczepy, która ma dużą powierzchnię czołową i zazwyczaj jest bardzo niedoskonała aerodynamicznie, powoduje wyraźny wzrost zużycia paliwa.

TUTAJ przeczytasz o benzynie taniej jak woda, fotoradarach, które są zmorą policji i dowiesz się co to są kapelusznicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje