Reklama

35 rannych w wypadku koło Nowego Targu

35 osób zostało rannych w zderzeniu dwóch autobusów i furgonetki koło Falsztyna, między Niedzicą i Nowym Targiem. Stan piętnastu osób jest ciężki.

Dwoma autobusami jechali turyści z Gołdapi (Warmińsko- Mazurskie).

Reklama

Do wypadku doszło na drodze wiodącej wzdłuż Zalewu Czorsztyńskiego.

- Na ostrym zjeździe i łuku w miejscowości Falsztyn w jednym z autobusów wysiadły hamulce. Pojazd pchnął autokar, jadący przed nim, który został zepchnięty na skarpę i spadł z około 4-letrowego pobocza. Autobus, w którym wysiadły hamulce na luku drogi przewrócił się na bok - powiedział RMF FM Józef Galica, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu.

Właścicielem obu autokarów jest firma Eurobus z Gołdapi. Jej właściciel Edward Górski wyklucza, by w jednym z pojazdów zepsuły się hamulce. Hamulce były po przeglądzie - twierdzi i dodaje, że musiał zawinić kierowca.

Według policji rannych jest 35 osób, w tym 15 ciężko, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowani trafili do szpitali w Zakopanem i Nowym Targu; wszyscy są przytomni.

Oba autokary wiozły 70 osób na wyjazd integracyjny pracowników i szefów jednej z firm koło Olecka. Byli już niemal u celu podróży - kilka kilometrów od miejsca zakwaterowania. W Olecku został tylko jeden pracownik.

Droga powiatowa z Nowego Targu do Niedzicy jest zablokowana - poinformowała Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

W miejscowości Frydman policjanci kierują samochody na objazd przez Krępachy, Nową Białą i Trybsz.

INTERIA.PL/RMF/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ranni | targ | hamulce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama