Dacia atakuje. Hybrydy z automatem, 4x4 i LPG zmiażdżą auta z Chin?
Dacia wytacza ciężkie działa wymierzone w chińskich producentów samochodów, którzy coraz odważniej poczynają sobie na Starym Kontynencie. Rumuński producent rozpoczął właśnie ofensywę produktową, w ramach której wszystkie z oferowanych modeli otrzymały szereg znaczących nowości. Czy to wystarczy by utrzymać pozycję europejskiego lidera - producenta najczęściej kupowanego nowego samochodu w Europie?

W skrócie
- Dacia odświeżyła ofertę swoich modeli, wyposażając je w nowoczesne systemy multimedialne, systemy bezpieczeństwa oraz udoskonalenia stylistyczne.
- W modelach Sandero, Jogger, Duster i Bigster pojawiły się nowe silniki, w tym jednostki hybrydowe, opcjonalna automatyczna skrzynia biegów oraz powiększone zbiorniki LPG.
- Dacia odświeżyła także model Spring, wprowadzając większą baterię i poprawiając prowadzenie, co ma pomóc w utrzymaniu pozycji na rynku europejskim wobec konkurencji z Chin.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Przypomnijmy - w 2025 roku najczęściej kupowanym nowym samochodem osobowym Europie była Dacia Sandero. Chociaż nie ulega wątpliwości, że dla większości nabywców największym atutem Sandero jest przystępna cena, z każdym kolejnym rokiem rynkowej kariery popularny model zdaje się odklejać od siebie łatkę "budżetowości".
Budżetowe Dacie z nawigacją online i ładowarką indukcyjną
Przykład? W bogatszych odmianach Sandero, Sandero Stepway i Jogger oferowane są teraz z nowym system multimedialnym (obsługiwanym z 10-calowego ekranu) wyposażonym w nawigację online. Na liście opcji pojawiły się też m.in.:
- bezprzewodowa ładowarka indukcyjna do smartfonów,
- automatyczne reflektory,
- kamery Multiview
- elektrycznie składane lusterka.
Samochody musiały też zostać doposażone w nowe systemy wspomagania wymagane przez przepisy homologacyjne. Oznacza to, że nawet w bazowych konfiguracjach w Sandero, Sandero Stepway i Joggerze znajdziemy teraz m.in. aktywny system wspomagania nagłego hamowania z wykrywaniem pojazdów, pieszych, rowerzystów i motocykli oraz system kontroli uwagi kierowcy.

Kilka zmian znajdziemy też w samym wyglądzie. Fani marki zauważą nową osłonę chłodnicy z charakterystycznymi kwadratowymi chromami czy nowy układ świateł do jazdy dziennej (LED) w kształcie odwróconej litery T. Motyw kwadratów pojawił się też w zupełnie nowych tylnych lampach, które spina teraz czarna naklejka z napisem Dacia imitująca modne ostatnio listwy świetlne.
Nowością w gamie Sandero Stepway i Joggera są ponadto osłony progów, nadkoli i zderzaków wykonane z opatentowanego przez Dacię tworzywa o nazwie Starkle, które znamy już z Dustera i Bigstera. Materiał zawiera 20 proc. tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu i - zdaniem producenta - pozwala ograniczyć ślad węglowy w procesie produkcyjnym.
Sandero i Jogger z nowymi silnikami. LPG wreszcie z automatem
Sporo nowości znajdziemy też pod maską. Z perspektywy wielu potencjalnych nabywców prawdziwym "gamechargerem" może być debiut nowego układu napędowego. Dotychczasowy silnik o mocy 100 KM zastąpiony został przez nową jednostkę - trzycylindrowym, turbodoładowanym motor 1,2 l. Nowa konstrukcja generuje 120 KM i 200 Nm, co przekłada się na lepsze osiągi.

Chociaż standardowo jednostka parowana jest z sześciostopniową, ręczną przekładnią, klienci mogą się teraz zdecydować na dwusprzęgłową, sześciostopniową, automatyczną przekładnię. Pierwszy raz w historii Sandero i Jogger oferowane są więc z automatem i fabryczną instalacją LPG. A jakby tego było mało, w takiej konfiguracji standardowo otrzymujemy też montowane przy kierownicy łopatki do sterowania przekładnią w trybie automatycznym!
Pewne zmiany zaszły też w fabrycznej instalacji gazowej. Nowe modele wyposażone są teraz w nową instalację firmy Westport (do tej pory BRC) i zamontowano w nich większe niż wcześniej zbiorniki na gaz. Zamiast dotychczasowych 40 l butla w Sandero i Sandero Stepway mieści teraz do 49,6 l LPG, a zbiornik gazu w Joggerze powiększył się z wcześniejszych 40 do 48,8 l. W efekcie skumulowany zasięg modeli (LPG+benzyna) wydłużył się średnio aż o 20 proc. Dacia przekonuje, że bazowe Sandero jest teraz w stanie przejechać na gazie i benzynie aż 1590 km. Sandero Stepway może pochwalić się całkowitym zasięgiem 1480 km, a Dacia Jogger - 1450 km.
Nowa hybryda w Dacii Jogger. 1,8 l i aż 157 KM
Mówiąc o Joggerze trzeba też wspomnieć, że w cenniku pojawiła się nowa odmiana hybrydowa - Hybrid 155, która zastąpiła dotychczasową, rozwijającą 140 KM. Pierwsze skrzypce odgrywa tu czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,8 l i mocy 109 KM. Jednostka wspomagana jest przez dwa silniki elektryczne (trakcyjny i rozrusznik-alternator) zasilane z akumulatora trakcyjnego o o pojemności 1,4 kWh. W sumie kierowca ma do dyspozycji 157 KM i 172 Nm. Moc trafia na koła przedniej osi za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów oferującej cztery przełożenia obsługujące silnik spalinowy i dwa przełożenia przypisane do silników elektrycznych.

Dacia podkreśla, że w porównaniu z poprzednikiem spalanie zmniejszyło się o 10 proc., a nawet 80 proc. jazdy w warunkach miejskich może teraz odbywać się w trybie w pełni elektrycznym.
Duster i Bigster z jedynym takim napędem na świecie. Hybryda, automat i 4x4
Nowe układy napędowe znajdziemy też w modelach Duster i Bigster. Podobnie jak w przypadku Sandero, nowy silnik 1.2 l (120 KM i 200 Nm) o oznaczeniu ECO-G 120 zastępuje w ofercie stosowaną do tej pory jednostkę o mocy 100 KM. W bazowym Dusterze oznacza to przyspieszenie do 100 km/h w rozsądne 11 sekund i prędkość maksymalną 180 km/h. W takiej konfiguracji auto zawsze oferowane jest z napędem na przednią oś i ręczną, sześciostopniową skrzynią biegów.

W ofercie pojawiło się jednak zupełnie nowe rozwiązanie, które powinno przypaść do gustu miłośnikom automatycznych skrzyń biegów i napędu na cztery koła. To hybrydowy układ o nazwie hybrid-G 150, który - jako jedyny na świecie - łączy hybrydę, automatyczną przekładnię, napęd na cztery koła i fabryczną instalację gazową!
Szczegółowo o nietypowym układzie napędowym, który oferowany jest obecnie w modelach Duster i Bigster pisałem tutaj. Przypomnę tylko, że pod maską znajdziemy trzycylindrowy silnik 1,2 l o mocy 140 KM wspomagany alternatoro-rozrusznikiem pracującymi pod napięciem 48 voltów. Moc przenoszona jest na koła przedniej osi za pośrednictwem automatycznej, dwusprzęgłowej skrzyni biegów o sześciu przełożeniach, która może być też obsługiwana łopatkami przy kierownicy. Za napęd elektryczny odpowiada natomiast zamontowany na tylnej osi silnik elektryczny, który - dzięki dwustopniowej przekładni - może samodzielnie napędzać auto aż do prędkości 140 km/h.

W takiej konfiguracji Bigster przyspiesza do 100 km w 10,4 s, potrafi rozpędzić się do 180 km/h i zużywa średnio - w zależności od warunków - między 7 a 9 l LPG na 100 km.
Nietypowa architektura ma też dwie ważne zalety, które stawiają ofertę Dacii wysoko ponad chińską konkurencją. Zarówno Duster, jak i większy Bigster mogą holować przyczepy (z hamulcem najazdowym) o DMC aż 1500 kg (to pięta achillesowa wielu chińskich pojazdów) i zaskakująco dobrze radzą sobie w terenie.

Pierwszy raz w historii klienci mogą więc zdecydować się na nową Dacię z fabryczną instalacją gazową, 4x4, hybrydą, automatem i np. panoramicznym oknem dachowym czy aktywnym tempomatem.
Najtańszy nowy elektryk? Spring ma teraz 100 KM
Warto jeszcze wspomnieć o zmianach, które zaszły w konstrukcji Springa - jednego z najtańszych samochodów elektrycznych dostępnych na naszym rynku. Największą nowością jest zmiana baterii trakcyjnej - zamiast montowanej pod tylną kanapa, Spring otrzymał teraz nowy pakiet umieszczony w podłodze. Nowa bateria ma pojemność 24,3 kWh, a zamontowanie pakietu w podłodze poprawiło sztywność karoserii i precyzję prowadzenia. Dacia Spring - we wszystkich wersjach - otrzymała też przedni stabilizator poprzeczny.
Deklarowane przez producenta zużycie na poziomie 12-13 kWh/100 km oznacza, że realny zasięg nowego modelu oscyluje w granicach 150-180 km. Z danych producenta wynika, że pozwala to użytkować małego elektryka przez cały tydzień roboczy bez konieczności doładowywania pojazdu. Badania scenariuszy użytkowania Springa przez jego obecnych nabywców pokazują bowiem, że ci pokonują dzienni około 34 km dziennie wykonując średnio po 4 przejazdy z średnią prędkością 34 km/h.
Dacia zatrzyma pochód Chińczyków. Nowe modele już w salonach

Przedstawiciele Dacii nie ukrywają, że gruntowne odświeżenie gamy modelowej, wraz z nowymi opcjami wyposażeniowymi i jedyną na świecie hybrydą łączącą zalety napędu 4x4, automatycznej skrzyni biegów i fabrycznej instalacji gazowej to plan na przekonanie do marki zupełnie nowych nabywców. Zadanie jest ambitne, ale może się udać, bo - chociaż cenniki pozostają atrakcyjne - nie sposób dziś zarzucić Dacii "budżetowości", która raziłaby niską jakością, kiepskim wykonaniem czy słabym wyposażeniem.










