Reklama

Używane. Volkswagen Golf V

Volkswagen Golf od lat pozostaje jednym z najchętniej sprowadzanych do polski samochodów używanych. W roku 2017 po raz pierwszy zarejestrowano w naszym kraju przeszło 31,5 tys. Golfów, które trafiły do nas w ramach tzw. "prywatnego importu".

Średni wiek sprowadzonego w ubiegłym roku auta używanego wynosił niespełna 12 lat. Oznacza to, że na rynku wtórnym, największą popularnością cieszą się obecnie Golfy z roczników 2005-2006. Mamy więc do czynienia z V generacją sprzedażowego hitu z Wolfsburga produkowaną w latach 2003-2007 (do 2009 roku w ofercie utrzymał się model z nadwoziem kombi). 

Reklama

W stosunku do mocno już podstarzałej IV generacji, "piątka" może się pochwalić zdecydowanie nowocześniejszą konstrukcją. Nie każdego ucieszy jednak wielowahaczowe zawieszenie tylnej osi czy elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Wniosek? Samochodu nie da się już naprawić "za grosze".

Volkswagen Golf V z w wieku 12-13 lat to dziś wydatek między 15 a 20 tys. zł. Podaż tych samochodów na polskim rynku jest ogromna - gros oferty stanowią pięciodrzwiowe hatchbacki z silnikami wysokoprężnymi. Najtańsze są trzydrzwiowe egzemplarze z silnikiem 1,4 l 16 V (75-80 KM). Niskie ceny to wynik kiepskich osiągów. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje blisko 14 s.

Wyżej w hierarchii stoją - niezbyt lubiane przez nabywców - benzynowe jednostki z wtryskiem bezpośrednim: 1,4 FSI (90 KM), 1,6 FSI (115 KM) oraz 2,0 FSI (150 KM). Podobnie jak w przypadku doładowanych silników 1,4 TSI oraz 2,0 TFSI (w Golfie GTI) bezpośredni wtrysk paliwa w praktyce uniemożliwia montaż instalacji gazowej.

Amatorzy LPG są więc skazani na, wspomniany już, podstawowy motor - 1,4 l 16V lub poszukiwaną jednostkę 1,6 l MPI o mocy 102 KM. Niezależnie od wyboru oba silniki świetnie współpracują z LPG, a hydrauliczna kompensacja luzów zaworowych ogranicza obsługę do minimum.

Bardzo bogata jest też oferta diesli. Otwiera ją pozbawiony doładowania 2,0 l SDI o mocy 75 KM, który najczęściej wybierany był przez osoby szukające trwałego "woła roboczego". W ofercie znajdziemy również cenione 1,9 l TDI (90-105 KM) oraz pierwsze wcielenie wysokoprężnego 2,0 l TDI. W takiej konfiguracji Golf V uchodzi jednak za zakup podwyższonego ryzyka. 2,0 l TDI z pompowtryskiwaczami "wsławiły" się licznymi problemami z trwałością - począwszy od problemów z pompą oleju (zabierak, koło zębate), na pękaniu głowic kończąc.

A jakie jest twoje zdanie o używanym Volkswagenie Golfie? Masz lub miałeś takie auto? Jak je wspominasz? Podziel się z nami swoimi przemyśleniami w komentarzu! Twoja opinia może być bardzo przydatna dla osób rozważających zakup tego właśnie modelu!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama