Reklama

Kary za brak przeglądu wkrótce w górę. Nie będzie litości

1 września miały wejść w życie nowe przepisy dotyczące przeglądów technicznych samochodów. Za spóźnienie kierowcy zapłacą więcej, a diagności badający samochód będą musieli zrobić mu zdjęcia. Jak to jednak bywa, ustawodawca nie zdążył z procedowaniem zmian i termin wejścia w życie zmian został przesunięty na 1 stycznia 2023 roku.

Zmiany zostały wymuszone przez unijne przepisy, których celem jest ujednolicenie zasad wykonywania przeglądów. Nowe zasady miały obowiązywać od 20 maja... 2020 roku. Polska już ma więc przeszło dwuletnie opóźnienie w ich wdrożeniu.

Zmiany w przeglądach samochodów od 1 września

Nowe przepisy zakładają, że dwukrotną cenę zapłaci właściciel pojazdu, gdy spóźni się ze zrobieniem przeglądu powyżej 30 dni. Z drugiej strony, na stacji kontroli pojazdów będziemy mogli pojawić się nawet 30 dni przed terminem przeglądu i wówczas badanie będzie ważne przez rok, ale licząc od nie od dnia przeprowadzenia badania, ale końca obowiązywania wcześniejszego przeglądu. To oznacza, że można spokojnie przegląd zrobić wcześniej i nie będziemy "stratni".

Reklama

Kolejną nowością, która czeka na kierowców w stacjach kontroli pojazdów, jest konieczność wykonywania przez diagnostów dokumentacji fotograficznej. Każdy samochód będzie miał wykonane przynajmniej cztery zdjęcia (w tym jedno - stanu liczniku), które stacja będzie musiała przechowywać przez przynajmniej 5 lat.

W przepisie tym chodzi o - po pierwsze o dokumentowanie przebiegu, który przy okazji przeglądów wpisywany jest do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a po drugie - o wyeliminowanie procederu dopuszczania do ruchu samochodów, które w ogóle w stacji kontroli się nie pojawiły.

Ile zapłacimy za przegląd samochodu osobowego?

Obecnie cena przeglądu to 99 zł. Droższy jest przegląd samochodu zasilanego gazem LPG, za który trzeba zapłacić 162 zł. Diagności wskazują, że te ceny nie zmieniły się już od kilkunastu lat i obecnie nie pokrywają kosztu przeglądu. Rząd pozostaje jednak głuchy na apele o podniesienie ceny badania technicznego.

Konsekwencje braku ważnego badania technicznego

A jakie są konsekwencje za jazdę bez przeglądu? W razie kontroli policyjnej narażamy się na mandat w wysokości od 20 do 1500 zł. Jego wysokość będzie zależała od policjanta i jego oceny zarówno stanu technicznego samochodu, jak i czasu, który minął od ostatniej wizyty na przeglądzie. Policjant może również zatrzymać dowód rejestracyjny i wydać dokument uprawniający do jazdy np. przez 3 dni, dzięki czemu będzie można na kołach dojechać na przegląd. W skrajnych przypadkach (wątpliwy stan techniczny samochodu) dowód zostanie zatrzymany i wydany zostanie zakaz dalszej jazdy, co jest równoznaczne z koniecznością wezwania lawety.

A co, jeśli samochód bez przeglądu będzie brał udział w kolizji lub wypadku? Wówczas mogą być problemy z wypłatą odszkodowania, jednak ubezpieczyciel musi wykazać, że istniał związek przyczynowo-skutkowy między stanem technicznym a wypadkiem. 

Jeśli więc samochód na łysych oponach stał na światłach i został najechany przez inne auto - ubezpieczyciel nie ma prawa odmówić wypłaty odszkodowania. 

Problem może jednak się pojawić, jeśli samochód bez przeglądu i na wspomnianych łysych oponach uderzy w inne auto. Wówczas ubezpieczyciel może wykazać, że na dobrych oponach możliwe byłoby wyhamowanie i odmówić wypłaty odszkodowania z AC. Wypłata z OC zostanie uruchomiona, ale firma może zwrócić się z tzw. regresem o zwrot pieniędzy do sprawcy kolizji, który jechał bez przeglądu.

Zmiany w przeglądach od 27 września

Pewne zmiany w przeglądach wejdą w życie 27 września, przy czym będą one bardziej teoretyczne niż praktyczne. Chodzi o ujednolicenie nazewnictwa wykrytych podczas przeglądu samochodu usterek, w standardów unijnych.

W Polsce dzielimy je obecnie na:

  • usterki drobne - niemające istotnego wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska;
  • usterki istotne - mogące naruszać bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochrony środowiska; 
  • usterki stwarzające zagrożenie - usterki stanowiące bezpośrednie i natychmiastowe zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony środowiska w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, niezależnie od okoliczności.

Ujednolicona unijna klasyfikacja mówi natomiast o usterkach:

  • drobnych,
  • poważnych,
  • niebezpiecznych.

Zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/45/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. (artykuł 9.) wynik badania uznaje się za negatywny w przypadku stwierdzenia usterek "poważnych" lub "niebezpiecznych".

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy