Reklama

Ile można jeździć na kole zapasowym i jak je napompować?

Awaria opony w czasie podróży jest najmniej pożądaną sytuacją. Dlatego warto odpowiednio wcześniej zabezpieczyć się na taką sytuację. Najlepszym rozwiązaniem jest koło zapasowe. Sprawdzamy, które rozwiązanie jest lepsze: pełnowymiarowe czy dojazdowe?

Koło zapasowe to ogólnie przyjęta nazwa dla pełnowymiarowego koła, którego rozmiar oraz indeksy prędkości i nośności odpowiadają ogumieniu zamontowanym na obu osiach pojazdu. Określenie "koło dojazdowe" lub "dojazdówka" jest zwykle zarezerwowane dla mniejszego koła, które pozwoli nam bezpiecznie dojechać do warsztatu lub miejsca docelowego.

Czy koło zapasowe jest obowiązkowe?

Przepisy nie wymagają od kierowcy posiadania koła zapasowego. Korzystają na tym producenci, którzy w ramach oszczędności nie wyposażają nowych samochodów w taki element. Zamiast tego najczęściej pojawia się alternatywne rozwiązanie - zestaw naprawczy, który pozwala uszczelnić koło na trasie. Innym rozwiązaniem są opony run-flat, które pozwalają przejechać około 80 km po tym jak przebijemy oponę i dojdzie do utraty ciśnienia.

Reklama

Często zdarza się jednak, że uszkodzenie opony jest tak poważne, że nie pomoże zestaw naprawczy ani system run-flat. Dlatego warto wyposażyć się na taką okoliczność w koło zapasowe. Gdy złapiemy gumę na trasie będziemy mogli kontynuować podróż.

Pełnowymiarowe koło zapasowe

Mając schowane w bagażniku pełnowymiarowe koło zapasowe nie musimy się zbytnio martwić potencjalną awarią ogumienia. Wystarczy odpowiedni klucz i podnośnik, żeby w kilkanaście minut wymienić koło i jechać dalej.

Pełnowymiarowe koło zapasowe odpowiada parametrom pozostałych kół w samochodzie. Dzięki temu można kontynuować jazdę z dotychczasową prędkością. Nie musimy się również spieszyć z wizytą w warsztacie wulkanizacyjnym.

Jedyną wadą pełnowymiarowego koła zapasowego może być jego waga i rozmiar. Jeśli producent nie wygospodarował przestrzeni na koło zapasowe w bagażniku, zajmie dużą część bagażnika.

Kolejnym minusem jest sezonowość ogumienia. Jeśli przebijemy oponę podczas jazdy zimą, w bagażniku mamy letni zapas - pojawi się problem z utrzymaniem odpowiedniej przyczepności na takim kole. W odwrotnej sytuacji będzie podobnie. Idealną sytuacją byłoby posiadanie dwóch kół zapasowych - zimowego i letniego.

Koło dojazdowe

Często koło dojazdowe jest nazywane potocznie "dojazdówką" i jest najczęściej spotykaną alternatywą dla pełnowymiarowego koła zapasowego. Koło ma zazwyczaj mniejszą średnicę i węższy bieżnik. Jest zamontowane na feldze stalowej o tym samym rozstawie śrub montażowych.

Podstawową zaletą koła dojazdowego jest oszczędność przestrzeni w bagażniku. Stosowanie takiego rozwiązania nakłada na kierowcę wiele ograniczeń. Przede wszystkim po założeniu dojazdówki należy czym prędzej odwiedzić warsztat wulkanizacyjny, który naprawi standardową oponę.

Maksymalna prędkość jazdy wynosi 80 km/h, a samochód poruszający się z takim kołem będzie mieć gorszą przyczepność, co szybko daje się odczuć podczas pokonywania zakrętów i hamowania. Oprócz tego układy takie jak ABS, ESP czy system kontroli ciśnienia w oponach mogą wyświetlać błąd.

Producenci ogumienia i przepisy nie precyzują, ile kilometrów można przejechać na kole dojazdowym. Ze względu na gorsze właściwości jezdne powinno się jak najszybciej wymienić koło dojazdowe na właściwą oponę. Oprócz tego przepisy wymagają identycznych opon na tej samej osi pojazdu. Teoretycznie można dostać mandat za zbyt długą jazdę na dojazdówce. Takiego ogumienia powinno się używać wyłącznie w celu dojazdu do punktu, gdzie można naprawić przebitą oponę.

Jakie ciśnienie należy stosować w kole zapasowym?

Pełnowymiarowe koło zapasowe powinno mieć takie samo ciśnienie jak druga opona zamontowana na tej samej osi. Czasami kierowcy stosują wyższe ciśnienie o ok. 0,3 bara. Wynika to z faktu, że z czasem powietrze może się wytrącać, a nadmiar jest zabezpieczeniem przed zbyt niskim ciśnieniem na wypadek, gdy zajdzie potrzeba użycia koła zapasowego.

Ciśnienie w kole dojazdowym jest bardzo często zagadką. Wszystko ze względu na konstrukcje - koło ma niedużą obręcz i niewielką oponę. Ciśnienie w jego wnętrzu musi być wysokie, żeby spełnić swoją funkcję. Dlatego najczęściej powinno się pompować koło dojazdowe do 4,2-4,5 bara.

Warto co kilka miesięcy sprawdzać stan ciśnienia w kole pełnowymiarowym i dojazdowym. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnych komplikacji, gdy pojawią kłopoty z ogumieniem.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: koło zapasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy