Reklama

Ferrari za pół ceny? To możliwe

Możliwość wyjechania z salonu nowym samochodem, to przywilej nielicznych. Większość Polaków kupuje auta używane - coraz częściej także poleasingowe.

Jak wynika z danych Instytutu Samar samochody "z drugiej ręki" stanowią już ponad 91 proc. wszystkich samochodów zarejestrowanych od stycznia do końca kwietnia br. czyli ponad 580 tys.

Kupno używanego samochodu zawsze łączy się z pewnym ryzykiem i niewiadomą. Podstawową kwestią jest określenie jego rzeczywistej sytuacji prawnej czyli np.: źródła pochodzenia. Takich wątpliwości nie musimy samemu rozstrzygać, gdy zdecydujemy się na kupno samochodu poleasingowego, czyli pochodzącego ze sprawdzonego, legalnego miejsca.

Sprawdzone i ze znanego źródła

Poleasingowe auta oferowane przez firmy windykacyjne najczęściej trafiły do sprzedaży ze względu na nieterminowe regulowanie rat przez leasingobiorców. Firma windykacyjna, której zostaje zlecona sprzedaż odebranego sprzętu, przeprowadza ją w drodze licytacji (także internetowej) lub tradycyjnie, poprzez wystawienie samochodu na specjalnie do tego celu utworzonym parkingu sprzętu poleasingowego. Najnowszym tego typu miejscem w Polsce Północnej jest Fletnowo (w woj. kujawsko-pomorskim, 5 km od autostrady A1).

Reklama

- Oferowane przez nas samochody pochodzą z drugiej ręki, ale to zadbane i sprawdzone pojazdy o udokumentowanej historii napraw i przeglądów oraz gwarantowanych przebiegach - mówi Robert Gajdowski, Pełnomocnik ds. Kluczowych Klientów z firmy Infos z Sopotu, do której należy parking we Fletnowie. Po przetransportowaniu przejętego od dłużnika auta na parking, jest ono sprawdzane przez niezależnego rzeczoznawcę w stacji obsługi znajdującej się na terenie parkingu. Wycena musi uwzględniać każdy aspekt oceny samochodu m.in. rzeczoznawca opisuje nawet najdrobniejszą rysę na karoserii. Protokół z przeglądu trafia potem do rąk potencjalnego nabywcy.

W przypadku, kiedy konieczne jest wykonanie drobnych napraw lub konserwacji, po uzyskaniu akceptacji na takie działania od wierzyciela (czyli właściciela samochodu, np.: firmy leasingowej), zostają wykonane niezbędne naprawy, mające za zadanie przywrócenie sprawności samochodowi.

- Wszystkie wystawione do sprzedaży auta mają maksymalnie 4 -5 lat i oprócz podstawowych danych takich jak marka i model, rok produkcji, przebieg oraz cena wywoławcza, posiadają dokładny, odpowiadający stanowi rzeczywistemu opis stanu technicznego pojazdu i dokumentację zdjęciową - dodaje przedstawiciel Infosu. I zwraca uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. - Dłużnicy, którzy leasingują samochody nie mają powodów do tego, żeby np. przekręcać liczniki, jak to się niestety często zdarza, gdy właściciel auta chce go sprzedać np.: w komisie samochodowym czy na własną rękę. Dlatego gdy kupujemy po leasingowe auto, możemy być niemal pewni realnego przebiegu, który wskazuje licznik.

Dla każdego coś innego

Na aukcjach i poleasingowych parkingach itp. można w zasadzie znaleźć wszystko to, czym jeżdżą Polacy. Czterokołowe narzędzia pracy pracowników i właścicieli małych firm, ale także luksusowe auta klasy premium prezesów czy biznesmenów. Wśród poleasingowych "osobowych średniaków" dominują różne modele Fiatów, Fordów, Opli oraz Toyot, które cieszą się także największą popularnością wśród kupujących. Ale zdarza się, że wśród niepłacących są też firmy, które leasingowały luksusowe BMW, Lexusa, a nawet Ferrari dla prezesa.

I jak to w handlu bywa, wszystkim żądzą prawa rynku, popytu i podaży. Dlatego każdy samochód, sprzęt budowalny czy inne specjalistyczne urządzenia poleasingowe, a nawet awionetka z czasem znajdują swojego nabywcę.

-Wszystko sprowadza się do kwestii czasu i ceny. Jeżeli pierwsza licytacja nie przynosi efektu, to po porozumieniu z wierzycielem można obniżyć cenę wyjściową, co umożliwia ponowne rozpoczęcie licytacji z niższego pułapu, a to na ogół zwiększa zainteresowanie wystawianym do licytacji sprzętem, a tym bardziej samochodem - mówi pracownik parkingu windykacyjnego we Fletnowie.

Ze sprzedaży poleasingowych samochodów często korzystają właściciele autokomisów, którzy następnie oferują je u siebie po wyższej cenie. Dlatego myśląc o kupnie auta "z drugiej ręki" warto zorientować się najpierw w bezpośredniej ofercie sprzedaży poleasingowych aut prowadzonej np.: przez firmy windykacyjne.

Na co uważać, kupując samochód po leasingu:

- sprawdzić wiarygodność firmy, oferującej pojazd,

- przyjrzeć się szczegółowo sporządzonemu przez niezależnego rzeczoznawcę protokółowi (stan techniczny pojazdu), zapoznać się z książką gwarancyjną pojazdu

- bardzo ważne jest, aby samochód można było samemu zobaczyć i sprawdzić (nawet w przypadku internetowej aukcji).

Dowiedz się więcej na temat: auta używane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje