Reklama

Mamy problem? Niemcy nie chcą już sprzedawać aut Polakom!

Niemiecki TUV opublikował właśnie najnowszy raport usterkowości pojazdów - TÜV-Report 2021. Publikacja powstała w oparciu o dane z 8,8 mln przeglądów technicznych wykonanych na stacjach TUV w okresie od lipca 2019 do czerwca 2020.

Autorzy sprawozdania podkreślają, że najnowszy raport ma dla nich szczególne znaczenie. Eksperci TUV wskazują bowiem na skokowy wzrost zainteresowania samochodami używanymi w Niemczech, za którym stoi rozprzestrzeniająca się pandemia koronawirusa.

Reklama

Po wiosennym lockdownie w Niemczech nastąpił nagły wzrost popytu na pojazdy z drugiej ręki. W lipcu pobito obowiązujący od 10 lat rekord - właściciela zmieniło wówczas w Niemczech aż 740 tys. używanych aut! Podobnie było też we wrześniu, gdy u naszych zachodnich sąsiadów przerejestrowano 665 tys. używanych aut. Specjaliści z TUV nie mają wątpliwości, że popyt na samochody z drugiej ręki podyktowany jest "troską o higienę i obawą przed korzystaniem z transportu zbiorowego".

Pragnienie posiadania własnych czterech kółek odbija się na wieku pojazdów poruszających się po niemieckich drogach. Aż 171 tys. z przerejestrowanych we wrześniu aut spełniało zaledwie normę emisji spalin Euro 4, która obowiązywała w latach 2006-2009. Najstarsze z tych pojazdów mają więc ponad 14, a najmłodsze - ponad 9 lat.  

Autorzy opracowania zwracają jednak uwagę, że podeszły wiek nie musi automatycznie oznaczać złego stanu technicznego. Z raportu wynika, że odsetek aut z poważnymi usterkami spadł w porównaniu z ubiegłymi latami o 1,6 punktu procentowego i wynosi obecnie 19,9 proc. Oznacza to, że za pierwszym podejściem przeglądu nie zalicza w Niemczech 1 na 5 skontrolowanych samochodów.  

W przypadku starszych samochodów (grupa wiekowa od 9 do 11 lat) najczęściej powtarzającymi się problemami były: niesprawne oświetlenie tylne (7,9 proc. skontrolowanych aut), niesprawne (lub zużyte) światła mijania (7,1 proc.) i wycieki oleju z silnika lub układu napędowego (5,9 proc.). Inspektorzy TUV często doszukiwali się również uszkodzeń zawieszenia (5,6 proc.), sprężyn i amortyzatorów (4,2 proc.) czy układu wydechowego (3,4 proc.).  

O wysokiej kulturze technicznej niemieckich kierowców świadczyć może m.in., że usterki pokroju niesprawnego hamulca ręcznego wykryto w 1,6 proc. kontrolowanych aut w wieku między 9 a 11 lat, a uszkodzenie przewodów hamulcowych - w zaledwie 1 proc!

PR

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje