Ford Focus 1.5 EcoBoost Titanium - test
Są takie face liftingi, w których wprowadzane są zmiany dla zmian. Modernizacja Focusa nie ograniczyła się na szczęście tylko do nowego grilla i zderzaka.
Przeprowadzony w zeszłym roku face lifting Focusa przyniósł nie tylko wyraźną odmianę stylizacji (głównie przodu nadwozia, który upodobnił się m.in. do Fiesty i Mondeo), ale także poprawę ergonomii kokpitu oraz zmiany techniczne.
Prościej, bo na dotyk
Wnętrze Focusa nie przeszło wielkiej metamorfozy, ale udoskonalono je tam, gdzie należało. Przede wszystkim zmodyfikowano system multimedialny, który teraz jest (seryjnie w wersji Titanium, a w pozostałych opcjonalnie) wyposażony w dotykowy, 8-calowy ekran. Dzięki niemu na konsoli nie ma już dużej liczby "guziczków", a sterowanie stało się znacznie łatwiejsze. Zdecydowano jednak o pozostawieniu kilku większych przycisków do obsługi najważniejszych funkcji - np. zmiany utworu lub źródła dźwięku.
W przeprojektowanej konsoli wygospodarowano także miejsce na gniazdo USB i niewielką półkę, na której z powodzeniem mieści się np. smartfon lub odtwarzacz MP3.
System multimedialny Sync 2 ma także sterowanie głosowe. Niestety nie rozumie języka polskiego, a komendy po angielsku trzeba wydawać dość wolno i wyraźnie. O ile podstawowe funkcje (np. wybór stacji radiowej lub źródła dźwięku) uruchamia się całkiem łatwo, o tyle np. podanie adresu w nawigacji wymaga literowania - jest niewygodne i mocno absorbuje uwagę kierowcy.
Testowy Focus jest wyposażony we wspomaganie parkowania równoległego i prostopadłego. Układ działa sprawnie i w przeważającej większości prób Focus parkował bezbłędnie. Zdarzało mu się jedynie gubić np., gdy musiał ustawić pojazd prostopadle pomiędzy innym autem a krawężnikiem.
Dla małej rodziny
Focus nie należy do najbardziej funkcjonalnych i pojemnych kompaktów na rynku i oczywiście po face liftingu nic się w tej materii nie zmieniło. O ile z przodu nikt nie będzie narzekał, o tyle z tyłu przestronność jest przeciętna dla segmentu - na wygodną podróż mogą liczyć tylko niezbyt wysocy pasażerowie. W tej klasie więcej miejsca na nogi wygospodarowano np. w Hondzie Civic czy Volkswagenie Golfie (o 4 cm przy fotelach cofniętych o metr od pedałów).
Standardowo Focus nie ma koła zapasowego tylko zestaw naprawczy i wtedy bagażnik ma niezłą pojemność 363 l. Z kołem dojazdowym spada ona do 316 l, a z pełnowymiarowym - do zaledwie 277 l.
Benzynowa jednostka z turbodoładowaniem ma obecnie pojemność skokową 1,5 zamiast 1,6 l i zmieniony m.in. blok silnika oraz układ dolotowy. Testujemy jej słabszą 150-konną wersję (w ofercie jest także mocniejsza o 32 KM).
Nowy silnik robi znakomite wrażenie. Pracuje niezwykle miękko i cicho. Jednocześnie po mocnym dodaniu gazu jego dźwięk staje się lekko sportowy (ale nie natarczywy) i co ciekawe, przypomina nieco doładowane jednostki Subaru.
1.5 EcoBoost rozpędza Focusa bez najmniejszych problemów już od 1200 obr./min, a powyżej 2000 obrotów wzrost dynamiki jest wyraźnie odczuwalny. Chociaż redakcyjne pomiary wykonywaliśmy w warunkach dalekich od optymalnych, przyspieszenie 0-100 km/h w 9,2 s należy uznać za dobre. Wynik byłby jeszcze lepszy gdyby nie to, że tuż przed osiągnięciem "setki" trzeba zmienić bieg z drugiego na trzeci.
Pod względem zużycia paliwa nowy silnik nie wyznacza standardów, ale nie zasługuje także na krytykę. Podczas spokojnej jazdy w trasie potrzebuje 6,8 l/100 km, przy 140 km/h 8,0 litra, a w mieście od 7,2 do 10,5 l/100 km (w zależności od natężenia ruchu). Średnio jest to 7,8 l/100 km.
Kierowca go polubi
Focus to jeden z tych niewielu popularnych samochodów za rozsądną cenę, o którym można powiedzieć, że bez względu na wersję silnikową zapewnia sporą radość z jazdy. Zawieszenie (podczas liftingu zmodernizowano m.in. jego geometrię i amortyzatory) zapewnia bowiem znakomite właściwości jezdne, nie narażając przy tym jadących na niewygody.
+ dużo miejsca z przodu
+ dobra jakość wykonania
+ łatwa obsługa
+ dynamiczny silnik
+ niezbyt duże spalanie
+ znakomite prowadzenie
- przeciętna przestronność z tyłu
- nieduży bagażnik z kołem zapasowym
- przeciętna widoczność
- dopłata za dotykowy ekran
Face lifting uczynił z dobrego auta jeszcze lepsze. Silnik benzynowy 1.5 EcoBoost to niezła alternatywa dla diesla.
Tekst: Adam Szczepaniak, zdjęcia: Robert Brykała; "Motor" 6/2015