Audi A6 Avant. Ten samochód swój wygląd zawdzięcza Polakowi

Nowe Audi A6 doczekało się wersji kombi, która w przypadku pojazdów tej marki tradycyjnie nosi nazwę Avant. Napisaliśmy kombi? No tak, chociaż w tym przypadku należałoby raczej posłużyć się określeniem kombilimuzyna. Z pachnącym świeżyzną i luksusem Avantem mieliśmy okazję zapoznać się na liczącej nieco ponad 100 kilometrów trasie z lotniska we Frankfurcie do imponującego Audi Forum w Neckarsulm, mieście, w którym ów model jest produkowany.

Niemieckie samochody rzadko budzą zachwyt awangardowym designem. Ich twórcy pamiętają o upodobaniach mieszczańskiej, statecznej klienteli, która nie oczekuje estetycznych wygibasów.

To samo można rzec o najnowszej "A-szóstce", choć trzeba przyznać, że Avant przy całej swojej stylistycznej zachowawczości prezentuje się elegancko i dynamicznie, a przy tym odznacza się spójnością formy. I nie jest to bynajmniej szczęśliwe zrządzenie losu, lecz efekt przemyślanego działania.

- Bardzo często dzieje się tak, że najpierw powstaje limuzyna, a dopiero potem próbuje się zbudować na jej podstawie inne odmiany nadwoziowe. Tym razem było inaczej, bowiem nad obiema wersjami pracowaliśmy praktycznie równolegle - powiedział nam  w Neckarsulm Parys Cybulski, Polak, któremu Audi A6 zawdzięcza swój wygląd. 

Reklama

Już w sedanie wierzchołki bocznych szyb od strony kierowcy i siedzącego obok niego pasażera znajdują się w takich punktach, by pozwalało to na swobodne i optymalne poprowadzenie linii dachu i okien również w kombi. Dzięki temu w obu wersjach można wykorzystywać te same przednie drzwi. Na tym nie koniec...

- Byliśmy przekonani, że avant i sedan poprzedniej generacji mają identyczne tylne światła. Aby się upewnić, wyszliśmy na firmowy parking - wspomina Parys Cybulski. -  Przyjrzeliśmy się z bliska stojącym tam samochodom i okazało się, że się mylimy. Różniły się minimalnie, ale jednak różniły. Teraz są dokładnie takie same.

Ujednolicanie poszczególnych elementów, często poprzez drobne, niedostrzegalne dla laika zmiany, wpływa nie tylko na ogólną prezencję samochodu, ale także, a może przede wszystkim, na technologię produkcji i obniżenie jej kosztów.    

Parys Cybulski, mieszkający od dziecka w Niemczech i tam wykształcony, lecz bardzo dobrze mówiący po polsku, potrafi opowiadać o swoim dziele długo i fascynująco. Zwrócił nam na przykład uwagę na rolę światła. Ostre przetłoczenia blach w drzwiach i błotnikach dzielą nadwozie jakby na dwie części - w górnej odbija się niebo, w dolnej nawierzchnia drogi. Refleksy świetlne prowadzą wzrok obserwatora ku tylnym kołom, co ma podkreślać zalety napędu quattro. Wpadlibyście na coś takiego?

Nad wnętrzem kabiny A6 kombi nie będziemy się rozwodzić. Została ona urządzona tak samo, jak w opisywanym już wcześniej sedanie. W tylnej części nowy Avant jest odrobinę przestronniejszy od poprzednika. Pasażerowie otrzymali 9 mm więcej przestrzeni nad głowami i o 21 mm więcej miejsca na nogi. Jak się przekonaliśmy, nawet wysokim osobom nie będzie tu ciasno.

Jednym z najważniejszych powodów, dla których kupuje się samochody w wersji kombi, są ich możliwości przewozowe. Audi A6 Avant i pod tym względem nie zawodzi. Bagażnik ma regularne kształty, duży otwór załadunkowy, jest bardzo porządnie wykończony, wyposażony w haczyki, szyny z blokadami, siatki, taśmy, dodatkowe schowki, gniazdo 12V i oświetlany przez trzy lampki. Wzór funkcjonalności.

Po złożeniu znajdującą się na burcie dźwignią oparcia tylnej kanapy powstaje niemal płaska powierzchnia, a pojemność kufra rośnie z 565 do 1680 litrów. Wysokość, na jaką podnosi się elektrycznie obsługiwana klapa bagażnika, można zaprogramować, dopasowując ją do swojego wzrostu i rozmiarów garażu.

W Niemczech jeździliśmy Audi A6 Avant w topowej wersji, naszpikowanym chyba wszelkimi możliwymi bajerami: sześć cylindrów, trzy litry pojemności silnika, prawie 300 koni mocy, 620 niutonometrów maksymalnego momentu obrotowego, niespełna 6 sekund od zera do setki, napęd 4x4, automat, ustawienia zawieszenia i trybów jazdy, wirtualny kokpit, ekrany dotykowe, obsługa głosowa, zaawansowana nawigacja, światła HD Matrix LED, systemy wsparcia kierowcy, nowoczesne multimedia itd. itp. Trudno się dziwić, że przy takiej konfiguracji nie mieliśmy najmniejszych zastrzeżeń ani do dynamiki i prowadzenia pojazdu, ani do komfortu podróżowania. Ot, dwie godziny czystej przyjemności...

System MHEV (mild-hybrid - 48-woltowa instalacja elektryczna, alternator, dodatkowy akumulator) pozwala oszczędzać energię i korzystać z funkcji "żeglowania", czyli jazdy z wyłączonym silnikiem przy prędkościach od 55 do 160 km/godz.

W Polsce A6 Avant będzie dostępne wyłącznie z silnikami Diesla. Czterocylindrowym 1968 ccm 204 KM i wspomnianym sześciocylindrowym 2967 ccm 286 KM. Ceny - od 218 600 zła (40 TDI S tronic) i od 308 200 zł (50 TDI quattro tiptronic). Cóż, nie są to, proszę społeczeństwa, tanie rzeczy. Ale w końcu mówimy przecież o Audi...

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy