Reklama

Tylko pięć takich aut!

Wydawałoby się, że posiadanie bugatti veyron samo w sobie oznacza, że jest się właścicielem auta niepowtarzalnego.

Nic bardziej błędnego. Najwyraźniej wielu bogatym snobom nie wystarcza fakt posiadania pod maską 1001-konnego silnika W16, bo przecież inni bogaci mogą mieć to samo, a na parkingu dwa takie auta będzie ciężko rozróżnić.

Reklama

Dlatego Bugatti przygotowało wersję specjalną veyrona, którą po raz pierwszy przedstawiono na salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie.

Pod względem technicznym samochód, który został nazwany pur sang nie przeszedł zmian, bo i czy można by coś zmienić?

Samochód jednak już na pierwszy rzut oka różni się od "zwykłych" veyronów. Jego nadwozie nie zostało bowiem pomalowane, a wzrok przyciąga naturalnym kolorem aluminium i karbonu.

Ponadto zastosowano nowe, lżejsze materiały, co spowodowało, że ważący niemal dwie tony standardowy samochód "schudł" o 100 kg. Za to błyskawicznie poszybowała w górę jego cena, którą ustalono na poziomie 1.4 mln euro.

To jednak nie jest problem... Bugatti wyprodukuje tylko pięć veyronów pur sang i wszystkie znalazły już nabywców.

Lamborghini wyprodukuje 20 sztuk reventonów, bugatti pięć sztuk veyronów pur sang... Czekamy na firmę, która zdecyduje się na uruchomienie limitowanej produkcji na poziomie... jednej sztuki. Jak widać, zbliżamy się szybko do tej granicy...

Raport specjalny: Frankfurt 2007.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: piano | piana | Auta | Bugatti | Bugatti Veyron

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje