Nowy ford focus. Skazany na sukces?

Kiedy w 1998 r. objawił się zmotoryzowanemu światu, zachwytom nie było końca. Pochwały zbierała zwłaszcza śmiała stylistyka nadwozia oraz znakomite właściwości jezdne, długo stawiane za niedościgniony wzór nie tylko wśród kompaktów.

Po dwudziestu latach od narodzin  Forda Focusa, na drogi wyjeżdża czwarta generacja tego modelu. Samochód dojrzały, dopracowany, zaawansowany technologicznie, aczkolwiek rzecz jasna nie aż tak rewolucyjny i nie wzbudzający aż tak gorących emocji jak pierwowzór. Mimo to w jego opisach wciąż przewijają się słowa: nowy, nowoczesny, nowatorski... Jak podkreśla producent, początek obecnemu Focusowi dała "czysta kartka papieru".

Reklama

Nowa jest zatem już sama płyta podłogowa, oznaczona symbolem C2. Jej konstrukcja pozwoliła, bez znaczącego wpływu na gabaryty samochodu, zwiększyć o 5,3 cm  rozstaw osi, co przełożyło się na przestronność kabiny. Wydłużona maska i stromo opadająca linia dachu przydają sylwetce auta dynamiki i elegancji.

Wnętrze, to cytat z oficjalnych materiałów prasowych, "jak nigdy wcześniej skupia się na człowieku".

Jak wspomnieliśmy, ów człowiek ma tu teraz więcej przestrzeni. Pasażerów z tylnej kanapy ucieszy płaskość podłogi. Ich kolana dzieli od oparć przednich foteli dodatkowe 50 mm. Osoby podróżujące w drugim rzędzie siedzeń zyskały ponadto 60 mm na wysokości ramion. Niby mówimy o milimetrach, ale w praktyce zmiany w porównaniu z poprzednim wcieleniem modelu są naprawdę odczuwalne.

Kierowca i siedzący obok niego towarzysz podróży też mają większe poczucie swobody. M.in. dzięki zwężeniu środkowej konsoli, co było możliwe, ponieważ sterowanie niektórymi funkcjami auta przeniesiono na centralny, ośmiocalowy ekran dotykowy, a klasyczny lewarek automatycznej skrzyni biegów zastąpiło pokrętło. Ba, pomyślano nawet o komforcie... psów. Boczne lusterka zostały ukształtowane tak, by czworonogowi, który podczas jazdy lubi wystawić pysk przez uchylone okno, mniej dokuczliwie wiało w nos.

Współczesne samochody muszą zapewniać łączność z cyberprzestrzenią i sprawną współpracę ze smartfonami. I najnowszy Focus ją oczywiście zapewnia. Modem FordPass Connect gwarantuje jednoczesny dostęp do Internetu dziesięciu urządzeniom. Aplikacja FordPass pozwala kierowcy zdalnie zaryglować i odryglować drzwi, uruchomić silnik w celu odszronienia przedniej szyby, sprawdzić poziom paliwa, przebieg, ciśnienie powietrza w oponach, wytyczyć drogę do auta na mapie Google. Takie cuda...

Współczesne samochody muszą oferować najnowsze i najwymyślniejsze systemy bezpieczeństwa. I... zgadliście, Focus numer 4 je oferuje. Jest tzw. "pojazdem autonomicznym poziomu drugiego", co oznacza, że gdyby tylko przepisy na to pozwalały, kierowca mógłby na przykład zagłębić się podczas podróży w lekturze, a auto samo utrzymywałoby bezpieczną odległość od poprzedzającego je pojazdu, zwalniało i przyspieszało oraz pilnowało pasa ruchu. Na razie owszem, czyni tak, lecz na kierownicy cały czas muszą spoczywać ludzkie ręce. Takie mamy prawo.

Na liście standardowego lub opcjonalnego wyposażenia kompaktowego Forda, widnieją ponadto (tu znowu zacytujmy oficjalne materiały prasowe): "system Pre-Collision Assist z funkcją wykrywania pieszych, funkcja sygnalizacji niezamierzonej zmiany pasa ruchu, system wspomagania manewru omijania przeszkody, system Cross-Traffic Alert, który skanuje lewą i prawą stronę pojazdu podczas wyjazdu tyłem z prostopadłego miejsca postojowego czy system Driver Alert, który monitoruje zachowanie kierowcy podczas jazdy i może ostrzec go, że powinien zrobić przerwę (....), aktywny tempomat z funkcją Stop&Go oraz systemy: rozpoznawania znaków, hamowania po zderzeniu i wspomagania parkowania." A to wszystko dzięki dwóm kamerom, trzem radarom i dwunastu czujnikom ultradźwiękowym.

Koniecznie należy wspomnieć również o potężnym systemie audio (675 W mocy, 10 głośników). O bezdotykowym, przez machnięcie nogą, otwieraniu tylnej klapy bagażnika. No i o systemie HUD, wyświetlającym najważniejsze dla kierowcy informacje na przedniej szybie. Ford chwali się, że będą one czytelne także dla osób, noszących przeciwsłoneczne okulary polaryzacyjne.

I pomyśleć, że jeszcze niedawno takie rozwiązania były dostępne jedynie w samochodach klasy wyższej. Luksus schodzi pod strzechy...

Strzechy strzechami, ale co znajdziemy pod maską nowego Focusa?  Otóż wybór jest całkiem bogaty. Na gamę silnikową składają się turbobenzyniaki z serii EcoBoost - litrowy o mocy 85, 100 lub 120KM plus nowość, jednostka o pojemności 1.5-litra i mocy 150 lub 182 KM (wszystkie, zgodnie z ideą downsizingu, trzycylindrowe, z funkcją dezaktywacji jednego z cylindrów w okresach mniejszego zapotrzebowania na konie mechaniczne) oraz turbodiesle, wśród których nowością jest półtoralitrowy EcoBlue w dwóch wersjach mocy - 95 lub 120 KM. Wybrane silniki mogą współpracować z nową, 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów. Z myślą o tych, którzy od czasu do czasu lubią sami pomieszać biegami, dołożono służące do tego celu łopatki przy kierownicy.

Jak wspomnieliśmy, Focus od początku swego istnienia słynął z doskonałego komfortu i znakomitych właściwości jezdnych. Teraz powinny być one... jeszcze lepsze. Nie tylko dzięki większej sztywności nadwozia. Ford zachwala bowiem swój najnowszy kompakt jako samochód wyposażony "w system wykrywania dziur w drodze". W przełożeniu na konkret, chodzi tu o jedną z cech systemu dynamicznej kontroli amortyzacji, który co dwie milisekundy analizuje sygnały dochodzące z różnych podzespołów i na tej podstawie reguluje pracę amortyzatorów. Na wyboistej nawierzchni dobiera siłę tłumienia tak, by przejeżdżające przez nierówność koła wykonywały jak najmniejszy ruch w pionie.

W ciągu dwudziestu lat Ford Focus sprzedał się na całym świecie w liczbie ponad 16 milionów egzemplarzy. Niemal 7 mln z nich trafiło w ręce Europejczyków. Również najnowsza generacja owego modelu wydaje się skazana na sukces. Auto będzie dostępne w Polsce jako pięciodrzwiowy hatchback i kombi (na niektórych innych rynkach także jako sedan). W pięciu wersjach wyposażenia: Trend, Titanium, Vignale, Active oraz ST-Line. Ceny - od 63 900 zł. 

Ps. Wrażenia z jazdy nowym focusem już wkrótce.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje