Reklama

Volkswagen Golf odejdzie w zapomnienie? Kolejnej generacji może nie być

Władze Volkswagena przyznają, że obecną chwilę nie jest planowana następna generacja Golfa. Ostateczne decyzje jednak jeszcze nie zapadły.

Prezes Volkswagena Tomas Schafer przyznał, że decyzja o opracowaniu nowej generacji Golfa nie została jeszcze podjęta. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka.

VW Golf ofiarą norm?

Pierwszym problemem jest zbliżające się wprowadzenie nowej normy emisji spalin Euro7. Aby spełnić jej jeszcze bardziej restrykcyjne wymagania producenci będą musieli wprowadzić w samochodach modyfikacje, które kosztują. Władze Volkswagena szacują, że podniesie to cenę samochodów spalinowych o 3-5 tys. euro. Co gorsza, przystosowanie samochodów do nowej normy musi potrwać, a wciąż nie zostało oficjalnie podane, jak bardzo będzie ona restrykcyjna.

Reklama

Jednocześnie szef Volkswagena potwierdził, że trwają prace nad liftingiem obecnego na rynku od 2019 roku Golfa 8. generacji. Odświeżony model ujrzy światło dzienne prawdopodobnie na przełomie 2023 i 2024 roku.

VW Golf przegra z rodziną ID?

I tutaj właśnie pojawia się kolejny problem, na który zwrócił uwagę Tomas Schafer. Otóż cykl życia samochodu policzony jest na 7-8 lat. Jeśli zatem Golf 8 przejdzie lifting w 2024 roku to będzie produkowany do 2027 lub 2028 roku i wtedy powinna pojawić się kolejna generacja. Jej produkcja musiałaby jednak zostać zakończona najdalej po 7 latach, bowiem od 2035 będzie obowiązywał zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych.

Jeśli więc do wysokich kosztów produkcji auta spalinowego i jego podwyższonej ceny końcowej dodamy krótszy cykl życia, to produkcja takiego auta przestaje być opłacalna. W takiej sytuacji wszystkie "siły" mogą zostać przełożone na rozwój rodziny ID, w tym kompaktowego modelu ID.3. 

Ostateczne decyzje w sprawie przyszłości Golfa powinniśmy poznać w ciągu roku.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy