Reklama

Można czegoś więcej oczekiwać od rodzinnego kompaktu?

Prezentujący swoje nowości producenci kompaktów zazwyczaj na początku wprowadzają na rynek samochody w popularniejszych, pięciodrzwiowych wersjach, a dopiero później (jeżeli w ogóle) prezentują ich odmiany trzydrzwiowe, bardziej dynamicznie stylizowane, przeznaczone dla nieco innej klienteli - singli i młodych par.

Audi postępuje... dokładnie odwrotnie. Trzydrzwiowy model A3 wszedł do sprzedaży we wrześniu, pięciodrzwiowy ma trafić do salonów dilerów lutym 2013 r. Co ciekawe, to właśnie ten drugi, jakby z definicji bardziej rodzinny, ma w swojej nazwie słowo "sport".

Audi A3 3d jeździliśmy na przełomie maja i czerwca na Majorce. Dziennikarskie jazdy testowe pięciodrzwiowego audi A3 Sportback zorganizowano w listopadzie w okolicach Nicei i Monte Carlo.

Nowe A3 Sportback ma zewnętrzne wymiary bardzo zbliżone do wymiarów poprzedniej generacji tego modelu. 4310 mm długości, 1780 mm szerokości i 1425 mm wysokości. Wyraźniej, bo o 58 mm, zwiększył się jedynie rozstaw osi, który wynosi teraz 2636 mm, a więc praktycznie tyle samo, co w najnowszym volkswagenie golfie (oba pojazdy powstają na tej samej platformie MQB). Oś przednia została przesunięta o 40 mm do przodu, co odpowiednio skróciło zwis przedni, nadając nadwoziu nieco inne proporcje. Sylwetka samochodu stała się bardziej wyrazista. Więcej tu teraz ostrych cięć, zdecydowanie zaznaczonych krawędzi. Jedno z przetłoczeń - to oddzielające linię okien od reszty pojazdu - otrzymało nawet nazwę własną: "tornado".

Reklama

Zgodnie z obowiązującymi trendami nowe audi A3 zostało odchudzone. Jest nawet o 90 kg lżejsze od poprzednika. 37 kilogramów na wadze zaoszczędzono dzięki zastosowaniu w konstrukcji karoserii elementów z wysokowytrzymałej stali. Wykonanie maski silnika, błotników, belki za przednim zderzakiem i ramy pomocniczej osi przedniej z aluminium pozwoliło zredukować masę własną pojazdu o kolejne około 12 kg.

Wnętrze sportbacka, jak przystało na samochód segmentu premium, jest bardzo eleganckie. Doskonałej jakości materiały, precyzyjne wykonanie, nienagannie z punktu widzenia ergonomii rozmieszczone przyciski, pokrętła i dźwignie (warto zwrócić uwagę na nietypowe zwieńczenie dźwigni zmiany biegów), wzorcowo czytelne wskaźniki. Całość utrzymana w czerni lub tytanowej szarości, choć w niektórych wersjach znajdziemy również wstawki w żywych, kontrastowych kolorach.

Jest tu doprawdy ekskluzywnie, lecz jednocześnie, nie oszukujmy się, dość ciasnawo. Również z tyłu, choć pięciodrzwiówka w porównaniu z wersją trzydrzwiową ma o 35 mm zwiększony rozstaw osi. Większy jest również bagażnik - o 15 litrów. I tak jednak jego pojemność - 380 l, tak samo jak w blisko spokrewnionym vw golfie VII - trudno uznać za imponującą. Po złożeniu oparć, dzielonych w stosunku 60 do 40, wzrasta ona do 1220 l. Niewątpliwą zaletą bagażnika A3 są jego regularne kształty. Na liście opcji nabywca sportbacka znajdzie m.in. praktyczną, dwustronną matę do wyłożenia przestrzeni bagażowej, a także tunel do przewożenia długich przedmiotów oraz torbę na narty lub deskę snowboardową.

Jak łatwo się domyśleć, nowe audi A3 w bogaciej wyposażonych wersjach jest wręcz naszpikowane systemami tzw. wsparcia kierowcy - ułatwiającymi prowadzenie samochodu i zwiększającymi bezpieczeństwo podróżowania. Znajdziemy tu zatem m.in. asystenta parkowania, Audi adaptive cruise control (ACC), czyli tempomat z automatycznym pomiarem odległości między pojazdami, poruszającymi się tym samym pasem ruchu. Jest Audi side assist, który przy pomocy radaru czuwa nad bezpieczną zmianą pasa ruchu i Audi active lane assist - asystent toru jazdy, ułatwiający utrzymanie obranego pasa ruchu poprzez drobne korekty skrętu kierownicy (z jego kamery wideo korzysta również system rozpoznawania znaków drogowych).

Cztery rozwiązania dostępne w audi A3 zostały właśnie nagrodzone przez konsorcjum Euro-NCAP. Wyróżniono m.in. systemy: Pre sense basic, który w krytycznym momencie napina pasy bezpieczeństwa i automatycznie zamyka okna oraz otwierany dach samochodu i Audi pre sense front, zintegrowany z ACC, informujący kierowcę, czy zachowuje bezpieczną odległość od pojazdu jadącego przed nim i w razie potrzeby automatycznie inicjujący awaryjne hamowanie.

W nowym audi A3 Sportback nie mogło oczywiście zabraknąć wyrafinowanych urządzeń z zakresu tzw. infotainment. W najbardziej rozbudowanej wersji obejmuje on system nawigacji MMI Navigation plus z panelem dotykowym MMI touch, pamięcią o pojemności 60 GB, napędem DVD i wysuwanym 7-calowym ultracienkim (11 mm) ekranem o wysokiej rozdzielczości, wyświetlającym mapy w formie trójwymiarowych grafik. Nawigacja korzysta z aplikacji Google Earth i Street View. Ta ostatnia pozwala wyświetlić obraz - aktualnie mijanego punktu lub celu podróży - z punktu widzenia przechodnia czy kierowcy. Do MMI Navigation plus można podłączyć aparaty komórkowe i przenośne odtwarzacze. Jest także moduł umożliwiający cyfrowy odbiór stacji radiowych oraz urządzenie zapewniające wygodne połączenie telefonów komórkowych, z anteną zainstalowaną na dachu samochodu. Audi connect umożliwia szybkie połączenie z Internetem - nie tylko z Facebookiem czy Twitterem, ale także z serwisami informującymi o pogodzie na trasie podróży czy cenach paliw na mijanych stacjach benzynowych.

Funkcjami infotainment można sterować w trojaki sposób: głosem, wpisując litery i słowa na panelu dotykowym oraz klasycznie, dżojstikiem MMI.

Uff... Ktoś, kto chciałby w pełni korzystać ze wspomnianych udogodnień (a wymieniliśmy przecież jedynie część z nich), musiałby prawdopodobnie przejść co najmniej trzymiesięczne przeszkolenie.

Początkowo w ofercie audi A3 Sportback znajdzie się jeden silnik wysokoprężny TDI i dwa benzynowe TFSI. Później gama silnikowa zostanie poszerzona o dwa kolejne diesle i dwa benzyniaki. W Nicei i Monte Carlo do dyspozycji dziennikarzy postawiono jednostki: 1.2 TFSI 105 KM, 1.4 TFSI 140 KM (ze sprzyjającą oszczędzaniu paliwa technologią, pozwalającą w określonych sytuacjach korzystać tylko z dwóch spośród czterech cylindrów), 1.8 TFSI 180 KM (w wersji quattro), 1.6 TDI 105 KM, 2.0 TDI 150 KM, 2.0 TDI 184 KM (w wersjach z napędem na jedną oś i sześciobiegową skrzynią manualną oraz quattro S-tronic).

Każda z tych jednostek zapewnia pięciodrzwiowej "A-trójce" co najmniej wystarczające osiągi. Zarówno najsłabszy diesel, jak i najsłabszy z silników benzynowych rozpędza samochód od 0 do setki w ciągu niespełna 11 sekund, do prędkości maksymalnej ponad 190 km/godz. Czy można czegoś więcej oczekiwać od rodzinnego kompaktu?

Każdą z wersji napędowych audi A3 Sportback jeździ się świetnie. Fotele są wygodne, zgrabna kierownica doskonale leży w dłoniach, w kabinie panuje cisza, elektromechanicznie wspomagany układ kierowniczy jest precyzyjny, zawieszenie (z przodu kolumny McPhersona, z tyłu układ wielowahaczowy) działa sprężyście, jednocześnie zapewniając odpowiedni komfort podróżowania, przynajmniej na gładkich szosach południowej Francji i Monako.

Niestety, testowe trasy były zbyt krótkie, abyśmy mogli wiarygodnie zweryfikować fabryczne dane, dotyczące spalania. Według producenta auto z silnikiem 1.6 TDI ma zużywać średnio tylko 3,8 litra oleju napędowego na 100 km. 1.8 TFSI 180 KM (7,3 sekundy od zera do setki, prędkość maksymalna 232 km/godz.) - 5,6 litra benzyny.

Na ekonomikę z pewnością będą miały wpływ nastawy pracy pedału gazu, wspomagania układu kierowniczego, przekładni S tronic, zawieszenia, klimatyzacji, funkcjonowanie niektórych systemów bezpieczeństwa. Kierowca samochodu z systemami Audi drive select i Audi magnetic ride może przez naciśnięcie przycisku wybrać jeden z pięciu trybów jazdy: comfort, auto, dynamic, individual lub efficiency.

Na koniec wspomnijmy o cenach. Bazowa wersja trzydrzwiowego audi A3 - 1.4 TFSI 122 KM Attraction - kosztuje w Polsce 90 000 zł. Trudno oczekiwać, że Sportback będzie tańszy.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kompakt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama