Reklama

Amerykański zarząd Lexusa chce kolejnej terenówki

W wyniku pandemii koronawirusa Amerykanie zaczęli bardziej doceniać aktywność z dala od często uczęszczanych dróg. To z kolei przekłada się na większe zainteresowanie samochodami terenowymi. Dostrzegają to producenci samochodów. Dowodem są słowa przedstawicieli Lexusa i Toyoty. Wygląda na to, że ta pierwsza marka bardzo poważnie rozważa poszerzenie oferty o kolejną terenówkę. O nowym SUV-ie mówi się zresztą od pewnego czasu.

"Nadal jest zapotrzebowanie na auta z nadwoziem opartym na ramie i autentycznymi możliwościami terenowymi, więc to sfera, którą badamy" - cytuje wypowiedź dyrektora Lexus USA portal The Drive. Andrew Gilleland wypowiedział te słowa w wywiadzie udzielonym portalowi Automotive News. "Widzimy to również w przypadku Toyoty 4Runner. To raczej żaden sekret, że 4Runner nie jest nowością, ale cały czas wyznacza kolejne rekordy i jego sprzedaż rośnie" - wspomina Gilleland, który zasiada również w zarządzie Toyota Motor North America.

Reklama

Podobnego zdania jest Jack Hollis, szef działu operacji motoryzacyjnych w Toyota Motor North America. "Tym, co dostrzegliśmy w Toyocie, jest bardzo duży apetyt na samochody offroadowe, który widać również w przypadku Lexusa" - mówi portalowi Automotive News. "Jest ochota, jest pragnienie klientów, klienci naciskają, by wszystkie marki dawały im więcej opcji. Myślę, że byłoby to niemądre, gdyby Lexus nie podążył tą ścieżką" - dodaje.

Trzy terenowe SUV-y w ofercie Lexusa?

"Mamy pojazdy oparte na ramie, które sprawdziłby się, gdybyśmy zdecydowali się pójść w tym kierunku. Osobiście lubię spędzać dużo czasu na zewnątrz. Bardzo bym chciał, żebyśmy to zrobili. Myślę, że to opłacalny model biznesowy" - podsumowuje Andrew Gilleland.

Obecnie w ofercie Lexusa na amerykańskim rynku dostępne są dwa luksusowe, terenowe SUV-y oparte na ramie i wyposażone w permanentny napęd 4x4. To 5-metrowy LX z niespełna 400-konną V-ósemką o pojemności 5,7 l oraz krótszy o 20 cm GX z silnikiem V8 4.6 o mocy około 300 KM. Jeśli Lexus zdecyduje się dodać do swojej oferty trzecie auto tego typu, to - znając specyfikę amerykańskiego rynku - będzie to najpewniej jeszcze większy model.

TX - tak może nazywać się kolejny SUV Lexusa

Dilerzy japońskiej marki w Stanach Zjednoczonych już jakiś czas temu sugerowali, że w ofercie Lexusa przydałoby się konkurent dla około 5,4-metrowego Cadillaca Escalade. Ich zapotrzebowanie może zostać w przyszłości zaspokojone. Lexus zarejestrował już w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych dwa nowe oznaczenia - TX 350 i TX 500h.

Japończycy nie podają żadnych szczegółów dotyczących nowych oznaczeń. Litera X w nazwie wskazuje jednak, że nowy model najpewniej będzie właśnie SUV-em. A oznaczenia 350 i TX 500h sugerują, że otrzyma napęd konwencjonalny i hybrydowy. Budując taki samochód producent mógłby wykorzystać za bazę opartą na ramie konstrukcję 5,2-metrowego modelu Sequoia siostrzanej Toyoty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje