Reklama

Volkswagen ID.3

Volkswagen ID.3 - test długodystansowy. Trzyma w napięciu od samego początku

Spore  ograniczenia stanowi również obecnie sieć ładowarek, co mocno podkreślali nasi testerzy. W dużych miastach nie stanowi to większego problemu, zawsze gdzieś w pobliżu znajdzie się kolejna stacja z prądem, ale w mniejszych miejscowościach i przy głównych szlakach komunikacyjnych tak wesoło już nie jest.

Reklama

- Zdarzyło mi się zaplanować trasę do innego miasta, z uwzględnieniem lokalizacji konkretnych punktów ładowania - tłumaczy Jacek, wbrew przeciwnościom pozytywnie zajawiony na elektromobilność. - Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna, niż ta pokazana na mapie dostawcy energii. Mimo, że w aplikacji stacja oznaczona była jako dostępna, w praktyce nie mogłem z niej skorzystać, bo akurat była niedziela niehandlowa, a ładowarka znajdowała się na zamkniętym parkingu galerii.

Z kolei Mirek miał problemy z... kolejką pod dystrybutorem energii. - Przyjechałem na miejsce, gdzie wstępnie zaplanowałem przerwę w podróży. Chciałem naładować akumulator, zjeść obiad, trochę odpocząć i jechać dalej. Mój misterny plan spalił jednak na panewce, bo do stacji ładowania była spora kolejka. Próbując ratować sytuację, na ostatnich elektronach dotarłem do kolejnej ładowarki, która choć dostępna, była zdecydowanie wolniejsza. Tak więc brutalna rzeczywistość zweryfikowała czas podróży, a także moje precyzyjne plany.

Poproszeni o ocenę użyteczności auta elektrycznego, nasi testerzy podkreślali, że bardzo duże znaczenie ma sposób jego eksploatacji. W obrębie dużego miasta, ewentualnie aglomeracji, pojazd zeroemisyjny jakim jest ID.3 sprawdzi się znakomicie. Dłuższe trasy również da się pokonać, choć taka podróż wymaga dobrego planowania i sporej dawki cierpliwości.

- Optymalny układ to dom pod miastem, z instalacją fotowoltaiczną i wallboxem o mocy przynajmniej 20 kW - wylicza Marek. - Model transportu elektrycznego: jeżdżę w dzień - ładuję w nocy to optymalny sposób na elektromobilność - kwituje miłośnik aut z silnikami o wielkiej pojemności.

Volkswagen ID.3 to przykład auta elektrycznego, które dzisiaj z dużym zapasem spełnia oczekiwania związane z motoryzacją zeroemisyjną. Dobre osiągi, duży zasięg, możliwość szybkiego ładowania akumulatorów w zupełności wystarczą statystycznemu Polakowi w codziennej eksploatacji. Problemem pozostaje infrastruktura, która ewidentnie nie nadąża za producentami samochodów elektrycznych. Ale to temat na osobny artykuł.

MW

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje