Reklama

Elektromobilność, czyli bitwa o ładowarki trwa. Oświadczenie GreenWay

Ogólnodostępnych stacji ładowania wciąż jest za mało, a pojazdów elektrycznych coraz więcej. Kilkakrotnie zdarzyło się nam i naszym czytelnikom, że stanowisko przy wtyczce z prądem GreenWay blokowało e-auto z wypożyczalni samochodów na minuty, najczęściej firmy Traficar. Blokowało bo było naładowane. Bywało również, że stało niepodłączone, jakby po prostu tam parkowało. I to przez wiele godzin.

Temat znają obie wspomniane firmy, tak GreenWay jak i Traficar. Przedstawiciel tej ostatniej w sierpniu br. powiedział nam, że firma ta podjęła decyzję o przygotowaniu "dedykowanych punktów ładowania", w których będą ładowane jej pojazdy, z założenia - w nocy. (...) Pierwszy taki punkt pojawił się już w Warszawie (...) W ciągu najbliższych dni takie punkty pojawią się również w Krakowie i Trójmieście."  Czy powstały?  Nam nic na ten temat nie wiadomo. 

A GreenWay, na swoim profilu na facebooku wydał oświadczenie, które cytujemy poniżej.

Reklama

"Na wstępie chcemy Wam podziękować za zaangażowanie w to, by użytkownikom aut elektrycznych w Polsce żyło i jeździło się lepiej. Wraz z Traficar zdajemy sobie sprawę, że w ostatnim czasie korzystanie z naszych ładowarek było utrudnione. Nie zostawiliśmy jednak sprawy samej sobie i od pierwszego zgłoszenia zaczęliśmy szukać najlepszego rozwiązania dla wszystkich stron.

Nasza infrastruktura ma charakter publiczny i chcemy, żeby każdy miał do niej nieograniczony dostęp. Elektromobilność to sektor pionierski, do którego dołączają wciąż nowe podmioty, a zawirowanie takie jak to, są tego nieodłączną częścią.  Co udało nam się wypracować? Auta Traficar korzystające z naszych ładowarek zostaną udostępnione do wynajmu, gdy ich bateria naładuje się do minimum 70%. Co więcej, każdy z klientów, który zdecyduje się na przeparkowanie pojazdu i zakończy jego wynajem w strefie bonusowej, otrzyma specjalny rabat do usługi Traficar. Jest to nowe rozwiązanie i wierzymy, że zminimalizuje ono ryzyko blokowania ładowarek.

Czas pokaże, czy zaproponowane rozwiązania zdadzą egzamin, natomiast głęboko wierzymy, że wspólnymi siłami, przy odrobinie wyrozumiałości i zaangażowania się uda! Wraz z Traficar zobowiązujemy się do stałego monitorowania sytuacji, wymiany informacji i wdrażania rozwiązań. Niezmiennie też będziemy wdzięczni za wszelkie sugestie co do tego procesu."

Otóż uprzejmie informujemy firmę GreenWay że pomysł chyba nie wypalił. Jak było tak jest nadal. Wasze ładowarki nadal są przez wiele godzin blokowane przez naładowane na 100 procent (sic!) samochody Traficara.  Ich, nota bene sympatyczni pracownicy (podobno pracują na akord), którzy mają za zadanie odpinanie aut od ładowarek i usuwanie ich z tych miejsc po prostu nie są w stanie robić tego sprawnie i szybko. Może ich jest za mało?

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje