​Rajd Szwecji 2020. Przyczepność wciąż poszukiwana

Brytyjska załoga Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota Yaris WRC) prowadzi po pierwszym, skróconym, etapie Rajdu Szwecji, drugiej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). Na drugim miejscu znajduje się duet mistrzów Świata - Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai i20 WRC), ze stratą 8,5 sekundy. Polska załoga Michał Sołowow/Maciej Baran (Skoda Fabia R5) sklasyfikowana jest na 8. pozycji w kategorii WRC3.

To jest zupełnie inny Rajd Szwecji - tak zgodnie twierdzili zawodnicy na mecie pierwszego etapu. Rzeczywiście, skandynawska runda bez śniegu wygląda zdecydowanie inaczej, jest szybsza i dużo cięższa dla wszystkich załóg.

Największym problemem - co podnosili kierowcy jeszcze przed rozpoczęciem szwedzkiej rundy - okazała się zmienna przyczepność na odcinkach specjalnych. W miejscach zacienionych można było trafić na lód, gdzieniegdzie na drodze leżała nawet cienka warstewka śniegu, a w nasłonecznionych partiach załogi jechały po zbity, twardym szutrze.

Reklama

W tak trudnych, a może przede wszystkim zmiennych, warunkach najlepiej poradził sobie duet fabrycznego zespołu Toyoty. Elfyn Evans i Scott Martin wygrali dwa (czyli połowę) dzisiejsze odcinki i z niespełna 9-sekundową przewagą nad rywalami pojawili się na nocnej przerwie.

- Dzisiaj nie było łatwo - przyznał na mecie etapu Elfyn Evans. - Warunki na trasie zmieniały się bardzo często, ale generalnie nie było tak źle. Dobrze byłoby, gdyby takie warunki utrzymały się w sobotę, ale równie dobrze to może szybko się zmienić.

- To był w sumie dobry dzień - podsumował piątkowe odcinki mistrza Świata Ott Tanak, wicelider Rajdu Szwecji. - Jedną próbę pojechałem dość wolno, bo nie miałem tam wystarczającej pewności. Przede wszystkim chcę być na mecie. Jednak zwycięstwo wciąż jest w zasięgu, więc na pewno nie będziemy jechać wolno.

- Dzisiaj było naprawdę fajnie, choć popełniliśmy kilka błędów - tłumaczył trzeci w klasyfikacji generalnej najmłodszy w stawce kierowców WRC Kalle Rovanpera. - Nie mieliśmy testów przed rajdem, więc samochodu musiałem się uczyć podczas dzisiejszego etapu. Nowe auto, nowe błędy, ale uczymy się na bieżąco. Czy mogę wygrać w Szwecji? Nie sądzę, różnica do pierwszego miejsca jest zbyt duża, a kilometrów OS-owych bardzo mało.

Polska załoga Michał Sołowow i Maciek Baran, zakończyli dzień na 23. miejscu w klasyfikacji generalnej i 8. pozycji w kategorii WRC3. Duet zespołu Barlinek Synthos RT po dwóch dzisiejszych odcinkach zajmował 7. miejsce w swojej kategorii, jednak mały błąd na próbie Nyckelvattnet spowodował około 20-sekundową stratę i spadek o jedną pozycję.

- Oczywiście chcielibyśmy wygrać, jednak jesteśmy realistami i zdajemy sobie sprawę, że po pięcioletniej przerwie jest to niemożliwe - mówił w na mecie etapu w Torsby Maciek Baran. - Podczas piątkowych etapów mieliśmy trochę problemów z przyczepnością, ale opony dały radę. Na trzecim odcinku popełniliśmy mały błąd, nasza Skoda zsunęła się do rowu, a my straciliśmy sporo czasu zanim wróciliśmy na drogę. Poza tym dzień całkiem udany.

Drugi etap stanowią te same cztery odcinki, co jechane w piątek. Rywalizacja rozpocznie się w Norwegii (OSy Hof-Finnskog oraz Finnskogen), a później załogi wrócą do Szwecji kończąc dzień próbą Torsby Sprint zlokalizowaną tuż obok strefy serwisowej.

Marek Wicher/Torsby, Szwecja

Klasyfikacja generalna po 1 etapie

1.      Elfyn Evans/Scott Martin (GB, Toyota Yaris WRC)

2.      Ott Tanak/Martin Jarveoja (EST, Hyundai i20 WRC), + 8,5 sek.

3.      Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (FIN, Toyota Taris WRC), + 14,3 sek.

4.      Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (F, Toyota Yaris WRC), + 17,8 sek.

5.      Esapekka Lappi/Janne Ferm (FIN, Ford Fiesta WRC), + 20,9 sek.

...

23. Michał Sołowow/Maciej Baran (PL, Skoda Fabia R5), + 4:21,0 min. (8. w kategorii WRC3)

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy