Reklama

Nadchodzi elektryczne GT – przełomowa seria wyścigów samochodowych

Międzynarodowa Federacja Samochodowa poinformowała o wprowadzeniu nowej kategorii wyścigów, obejmującej elektryczne modele z serii GT. Startujące pojazdy będą rozwijały nawet 577 KM.

Reklama

FIA podąża z duchem czasu i wciąż rozwija swoje serie wyścigowe. Przykładem na to niech będzie informacja dotycząca powstania zupełnie nowej kategorii sportów motorowych. Mistrzostwa elektrycznych samochód z serii GT mają być nie tylko ukłonem w stronę ekologii, ale także próbą zmuszenia  producentów do opracowywania coraz to wydajniejszych i wytrzymalszych akumulatorów do samochodów o wysokich osiągach.

Reklama

Kategoria elektrycznych GT będzie mniej więcej odpowiadać obecnie istniejącej serii GT3 pod względem osiągów i maksymalnych prędkości. W pełni bezemisyjne układy będą dysponować jednak większym momentem obrotowym niż ich spalinowe odpowiedniki, co zapewni znacznie szybsze przyspieszenie samochodów. Według prognoz, to miałoby wynosić 2,4 sekundy od 0 do 100 km/h.

Dopuszczone pojazdy będą miały maksymalnie 577 KM, przy wykorzystaniu czterech silników elektrycznych i akumulatorów 87 kWh, które będzie można ładować prądem o mocy nawet 700 kW. Według FIA - taka technologia pozwoli odzyskać 60 procent energii, w trakcie kilkuminutowego pitstopu w połowie każdego wyścigu.

Każdy z producentów chcących wystawić swój pojazd w nowych zawodach, będzie bezpośrednio zaangażowany w rozwój całej serii elektrycznych GT. FIA chcąc jednak zmniejszyć eskalację kosztów, zdecydowała się na implementację wielu wspólnych części. Choć każda z drużyn będzie mogła wykorzystywać własne układy akumulatorów, tak już wszystkie ogniwa litowo-jonowe zostaną dostarczone przez Saft, firmę należącą do koncernu naftowego Total.

Co więcej, federacja chce umożliwić producentom dostosowanie już istniejących, spalinowych platform GT3, pod nowe wymagania. Oznacza to, że producenci, którzy biorą obecnie udział w serii GT3, będą mogli wykorzystać niektóre elementy konstrukcyjne swoich istniejących samochodów.

Na obecną chwilę nie wiadomo kiedy wystartuje nowa seria wyścigowa. Biorąc jednak pod uwagę tempo elektryfikacji motorsportu, mowa może być nawet o przyszłym sezonie. 

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje