Reklama

Coraz trudniej o prawo jazdy. Ta sztuczka pozwoli łatwiej zdać egzamin

​W dużych miastach coraz trudniej jest zdać egzamin na prawo jazdy. Zdawalność spada wszędzie poza Warszawą. Najgorzej jest w Krakowie.

Egzaminator nadzorujący Henryk Adles z Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie powiedział PAP, że w tym roku niespełna 30 proc. egzaminów zakończyła się dla zdającego pozytywnie. To oznacza, że prawo jazdy zdobywa zaledwie mniej niż co 3. kandydat na kierowcę. Szczególnie źle wypadły egzaminy na kategorię B - część praktyczną zdaje tylko 26 proc. egzaminowanych. Rok temu było to 30 proc, a dwa lata temu - 37 proc.

Dlaczego coraz mniej osób zdaje egzamin?

Skąd się wziął tak duży spadek? Takich analiz nikt nie prowadzi. Z jednej strony, w ramach walki z samochodami w mieście, w Krakowie w ostatnich latach niesłychanie skomplikowano sposób poruszania się po drogach, w efekcie nawet doświadczeni kierowcy mogą zostać zaskoczeni np. wyrosłym wśród trzech pasów obszarem wyłączonym z ruchu. Dodatkowo namnożono zwężeń, wysepek i znaków, do poziomu przekraczającego granice percepcji. 

Reklama

Z drugiej strony, po co szukać głębiej, jak można znaleźć proste wytłumaczenie. - W opinii egzaminatorów zdawalność spada z powodu gorszych umiejętności zdających - wyjaśnił Henryk Adles.

Nawet teoria jest za trudna

Trudno przy tym polemizować z faktem, że zdawalność teoretycznej części na kategorię B na poziomie 51 proc. już faktycznie świadczy o niskim poziomie wiedzy kursantów. Również ten odsetek spada, w ubiegłym roku stanowił 58 proc, a w roku 2020 - 60 proc.

Poziom zdawalności egzaminu teoretycznego spada również w Poznaniu, gdzie egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii B w tym roku zdało 48 proc. egzaminowych. W zeszłym roku było to 54 proc, a dwa lat temu - 56 proc.

Zdaniem dyrektora WORD w Poznaniu Włodzimierz Bogaczyka spadający poziom zdawalności egzaminu teoretycznego wynika ze... zbyt niskiej jego ceny. 

Poziom zdawalności mocno spada również w innych dużych miastach. Jak poinformował PAP dyrektor ośrodka w Łodzi Piotr Romek - zdawalność części teoretycznej na kat. B spadła o 10 proc. w porównaniu do roku ubiegłego. Część teoretyczną od początku roku zdało 60 proc. osób, a część praktyczną - 26 proc.

Z ogólnego trendu spadku zdawalności wyłamuje się Warszawa. 

Nie trzeba zdawać tam, gdzie jest trudno. Można tam, gdzie jest łatwiej

Nie ma obowiązku zdawania egzaminu na prawo jazdy w mieście zamieszkania, można wybrać dowolny inny ośrodek ruchu drogowego. Na taki krok coraz częściej decydują się mieszkańcy Krakowa, którzy na egzamin jadą do Nowego Sącza.

Zdawalność w Nowym Sączu jest wyraźnie większa niż w Krakowie. Między kwietniem i czerwcem (włącznie) 35 proc. egzaminów praktycznych na kategorię B zakończyło się pozytywnie.

Po ostatnich zmianach w taryfikatorze punktów karnych prawo jazdy stracić można niezwykle łatwo. Natomiast, jak widać, jego odzyskanie wcale nie musi być taką prostą sprawą, nawet dla doświadczonego kierowcy.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy